Pierwszy siwy włos

Nie żyje Umberto Eco. Kiedy jakieś ćwierć wieku temu był w Polsce, zrobiłem z nim rozmowę. Choć nasi nie chcieli zgodzić się na żaden wywiad. Nie prosiłem się o pozwolenie. Pierwsze pytanie zadałem, jak tylko wszedł do sali, ostatnie jak siadał za stołem prezydialnym. Mówił jak maszyna.

Wczoraj w Jarocinie wywołaliśmy popłoch w banku. Przechodzimy, na frontonie figuruje taka oto tablica.:

n1

W takim muzeum jeszcze nie byliśmy, więc wchodzimy i pytamy, czy można zwiedzić Izbę. Ochroniarz, że pierwszy raz słyszy o jakiejś izbie. Pyta różnych referentów. Nikt o żadnej Izbie nie słyszał. No to pokazujemy tablicę przy głównych drzwiach. Bankierzy – jakby ją pierwszy raz widzieli na oczy. Wreszcie, po korowodach, urzędnik wyższy rangą przypomniał sobie, że kiedyś jakaś Izba była, ale dawno została przeniesiona do Koźmina. Przy okazji sprawdzimy, czy w Koźminie wiedzą, że taka izba u nich jest.

Jeszcze Winna Góra, kaplica gen. Dąbrowskiego. Epitafium pewnego szwoleżera. No tak, odnieść chwalebne rany w szarzy pod Somosierrą, żeby potem zginąć pod Obornikami… Życie bywa ironiczne.:

n2

Jarocin. Mój ulubiony market chiński. Oto co Chińczycy zaimportowali do Polski. Z drzewem do lasu?!:

n3

Na stawie pod Miłosławiem zobaczyłem coś co do tej pory znałem tylko z piosenki Fogga:

n4

Jak obłoki dwa łabędzie przecinają staw.
Człowiek zawsze wracać będzie do lirycznych spraw.
Chodźmy, już się kryje słońca blask,
W domu dzieci oczekują nas.
Pomyśl, ile to już lat idziemy przez ten świat.

Spostrzegłem dzisiaj pierwszy siwy włos na twojej skroni…

Wczoraj przejeżdżaliśmy obok Żerkowa. Po powrocie do domu czytam w Fakcie: Tragedia w szkole w Żerkowie (woj. wielkopolskie). W jednym z pomieszczeń pracowniczych znaleziono ciało 54-letniego woźnego. Mężczyzna targnął się na swoje życia w czasie trwania lekcji.
Co oni z tymi lekcjami? Że powinien był doczekać do przerwy?
Tygodnik Nie: Okradziono sklep Caritas przy kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Słupsku. Łupem złodzieja, który wybił szybę wystawową, padła kaseta VHS z pielgrzymką papieża Jana Pawła II, modlitewniki oraz ciśnieniomierz.
Nasz Dziennik: – Gdzie ginie wiara, budzą się demony – tak o współczesnym świecie i wzmożonej walce dobra ze złem mówi ks. Marian Rajchel z archidiecezji przemyskiej, jeden z najbardziej doświadczonych polskich egzorcystów.
Ksiądz Rajchel jest honorowym obywatelem Jarosławia, znanym na całym świecie. Zasłynął tym, iż ogłosił, że esemesy wysyła do niego osobiście szatan. Nie chciał jednak sprecyzować, z jakiej sieci diabeł korzysta i czy jego numer zaczyna się na 666.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *