Pamięć drzew

Według opowiadania Jana Józefa Szczepańskiego. Słucham tego trochę wbrew intencji zaprogramowanej przez autora. Bo są lata 50., a tu dość odważna polonistka mówi licealistom o Katyniu itd. Wspaniała kobieta. Ale ta sama polonistka zamierza doprowadzic do tego, by wyrzucili ze szkoły ucznia i uczennicę, bo przyłapała ich in flagranti. Dlaczego? Właściwie nie wiadomo. Złamie dzieciakom życie i ani się nie zawaha. Więc ten chłopak – zresztą w obawie nie tyle o siebie, co o los tej panienki, z którą go przyłapała idzie na całość. Jak ona wyda ich, to on powie, o tym Katyniu. I wtedy wszyscy solidarnie zaczynają go uważać za świnię. Bo co? Bo jak chłopak się dostawia do panienki, to należy go wywalić ze szkoły przed maturą? W imię czego? Cóż, na najważniejsze pytania odpowiedzi brak, niestety.
Jan Nowicki:

Pamięć drzew, reż. Jacek Gąsiorowski 2009

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *