Odłupać

To  żałosne: fotografować wiosnę zza szyby samochodu, ale tak się porobiło, że inaczej się nie da.:

c1

Zakwitły mlecze, ale – znowu – stwierdzam je tylko na skwerze przed Biedronką.:

c2

Tuż obok mocno spsiała kamienica z urwaną rynną. Ale za to ten numer!:

c3

Czytam po raz tysięczny: „Kornel Morawiecki. Legendarny działacz Solidarności”. Pamiętam tamte czasy, kiedy pan Morawiecki stawał się legendą. Słyszeliśmy o Morawieckim nie jako legendzie, lecz jako o psycholu, który idzie z kałachem na cały Układ Warszawski. Nabije sobie guza i nic nie zyska. Przypominały się powstania narodowe… W „dobie stanu wojennego” my, chłopaki dwudziestoletni, kiwaliśmy głowami nad Kornelem jak nad niepełnosprawnym. A teraz u obecnych 20-latków czytam o nim jako „legendzie”. No to przytoczcie choć jedną „legendę” z jego udziałem.

Wojewódzki w Polityce: „Polski fenomen: tematem ostatnich tygodni – tym, o czym wszyscy mówili – było milczenie. Milczenie Pierwszej Damy. Wszyscy mówili, żeby mówiła. A ja mam odrębne zdanie. Mało tego. Czekam, aż małżonek pójdzie w jej ślady”.

Czytam: „Pod hasłem >Chrzest początkiem nowego życia w Chrystusie< odbędą się 20 sierpnia 2016 roku w Licheniu kolejne rekolekcje charyzmatyczne, które poprowadzi o. John Bashobora, katolicki charyzmatyczny kapłan z Ugandy”. Trzeba się zapisywać. Nie rozumiem dlaczego. Czyżby w Licheniu miało zabraknąć miejsca dla chętnych. W tej bazylice?

Czytam: „O swoim problemie z tożsamością mówił o. Michał Legan, paulin z Jasnej Góry. /…/ Przywołał swoje wspomnienie z dzieciństwa.  Pierwszego maja pochód, megafon, przemawia gen. Jaruzelski, potem wyśpiewują hymn polski. Brykam, jako mały chłopiec. Nagle dostaję od mojej mamy otwartą dłonią w twarz. Za to, że biegałem podczas hymnu, a nie stałem na baczność, jak należało. Wtedy zostałem nauczony szacunku i miłości do tego konkretnego znaku polskości”.
No tak, jak ktoś dostał w pysk na właściwym etapie życia, to już prosta droga do patriotyzmu i kapłaństwa.

W kwestii figurki Matki Boskiej w Bardzie Śląskim przeprowadzono badania i wyszło, że pochodzi ona mniej więcej z roku 1011, czyli jest znacznie starsza niż sądzono. W tej bazylice bywałem dziesiątki razy. Kiedy ostatni raz byliśmy tam z Dorotą i pokazałem jej obraz św. Alfonsa, założyciela redemptorystów, którzy tam posługują, zachowała się niegodnie: „- Albo alfons, albo święty!”

Z prasy poznańskiej: „Postępowanie w sprawie molestowania studentek przez 69-letniego mężczyznę, który podszywał się pod profesora poznańskich uczelni wyższych, przyniosło nowe, wstrząsające ustalenia. Jak już informowaliśmy, jego ofiarą mogło paść co najmniej 300 kobiet…”
Zazdroszczę formy.
To molestowanie wydaje mi się odrażające nie przede wszystkim dlatego, że ta łajza łapała dziewczyny za to czy tamto, ale dlatego, że odbywało się to w atmosferze zastraszania, uzależnienia, szantażu, poniżenia. Ofiarą padały pewnie dziewuchy z wielkopolskich wiosek i miasteczek, które pierwszy raz w życiu przyjechały do dużego miasta. I ta akademicka celebra na „uczelniach wyższych” (jak by były „niższe”), której nienawidzę. Student z tobą nie rozmawia normalnie, zaraz rozpływa się w uśmiechach, szasta nóżką, „panie doktorze to, panie doktorze tamto”. A co ze mnie za doktor, jak głupiego L-4 nie mogę nawet wystawić…

Magdalena Ogórek w Rzeczpospolitej: „Rządy PiS mogą zakończyć się sukcesem”. Powiem więcej: na pewno zakończą się sukcesem!

Tygodnik Gość Niedzielny: „Ks. Skubiś w Ołomuńcu o Europie i Polsce”. Ks. Skubiś to mój ulubieniec. Niewykorzystany talent. Jego wystąpienia w Radiu M. nagrywałbym na płyty i sprzedawał na receptę. Połączenie skrajnego banału i mruczanda, jakim te banały wygłasza, uśpi każdego, nawet cierpiącego na chroniczną, kliniczną bezsenność. Tylko dlaczego ks. Skubiś wypowiada się tylko o Europie i o Polsce? A Ameryka, Australia, Oceania? A nasza galaktyka? A inne galaktyki?

Dorota prosi, by jej przetłumaczyć napis na kosmetyku: „Exfoliate”, bo nie wie, na co go stosować. Ja też nie wiem, więc włączam tłumacza google. Wyskakuje: „Odłupać”. I wszystko jasne.

Pan kamerzysta i profesjonalny fotograf pstryknął mi zdjęcie aparatem z długą lufą. Wreszcie wyglądam normalnie, a nie rozmazany. Choć zdjęcie kłamie. Bo de facto, tak na co dzień, to ja jestem właśnie rozmazany.:

c4

2 przemyślenia nt. „Odłupać

  1. 44 – to w ostatnim czasie, liczba bardzo popularna. PiS zaproponował 44 dni wakacji dla parlamentarzystów. I wszystko jasne – a imię jego 44 i 4…

  2. Jak recytował Stuhr:
    „Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
    A imię jego…
    Jenny! Ma na imię Jenny…
    Może to coś zmieni, gdy już wiesz..?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *