Mysz w transie

Nastawiam budzik. Mój smartfon oferuje sygnały o następujących nazwach: Nauka latania, Ptaszki w lesie, Poranny zachwyt, Świt nad rzeką, Niosący pochodnię, Słoneczne popołudnie, Śpiew wilgi, Na orbicie, Kosmo-rewolucja, Wieczorne wyciszenie, Herbata i książka, Zaczarowany las, Widok z mostu, Spotkanie w kawiarni, Radosne pląsy, Kosmiczna brama, Archimedes, Kostka lody, Rechot, Toast i wiele innych.
Jako Kot wybieram: Mysz w transie.
Już raz zaspałem, bo mi się zdawało, że sygnał jest częścią mojego snu.

Spotykam panią, która przypomina, że przed dziesięciu laty była moją studentką. Z zajęć pamięta tylko jedno wypowiedziane przeze mnie zdanie: „Na początku był chaos. Potem Józek skoczył po pół litra”. Sam tego nie pamiętam, ale dla takich zdań warto studiować. Ustawiają na całe życie.

Minęła 9. rocznica śmierci Tadeusza Nalepy. Z tej okazji wato przypomnieć jego nieśmiertelne: „Wyślij dzieciaka po flaszkę, to ci bęcwał tylko jedną przyniesie”.

4 przemyślenia nt. „Mysz w transie

    1. Dziękuję, spełniło się.
      Z nazwami dzwonków konkurować mogą tylko nazwy drinków w przyzwoitym barze.

  1. U mnie w fonie – Plemienny, Mgła, Gryz ale też Śpiew wilgi.
    Skowronka słyszałam wczoraj na żywo. Wiosna przyszła i tak!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *