… jutrzenki blask duszkiem pić.

Dziś, żeby dokonać najbardziej niezbędnych zakupów już o szóstej rano, wyjechałem z domu o piątej. Kiedy słońce podniosło się z mozołem, zauważyłem, że wieże WTC w Rosnówku stoją niezagrożone. Jednocześnie w serce ugodził mnie najbardziej przejmujący symbol szalejącej pandemii: pusty plac postojowy dla TIR-ów, zazwyczaj rojny i gwarny, na którym od lat wytrwale zacieśniała się przyjaźń polsko-bułgarska. A jezioro Rosnowieckie – trzyma się swoich brzegów na przekór wszystkiemu:

Z TVP2 dostałem do wglądu zmontowany wstęp do filmu „Niezwyciężony”. Raczej przypadkiem, bo nigdy mi nie przysyłają. I – poza wszystkim – zarośnięty jestem jak cap. Z wiadomego powodu. Ale z drugiej strony, gdybym się próbował ostrzyc sam, pewnie wszyscy patrzyliby wyłącznie na moją fryzurę…:

4 przemyślenia nt. „… jutrzenki blask duszkiem pić.

  1. To zaś skojarzenie dotyczy pustego parkingu dla TiRów:

    Już tylu chłopców odjechało z naszego pueblo, A wszyscy przysięgali swoim dziewczynom, Że wkrótce je do siebie zabiorą…

    1. … żaden nie przysłał listu.
      Ani nawet SMS-a.
      Może dlatego, że nie umieją po bułgarsku.
      Najwyżej trochę po francusku…

  2. Cóż, była koncepcja, żeby wziąć pióra na cukier. Ale nawet po ostatniej kampanii cukrowniczej nie ma na tyle słodyczy, żeby mi się podniosło…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *