5 przemyśleń nt. „John Lennon „Greatest Hits”

    1. Z płytą oczywiście zetknąłem się już dawno. Ale dotąd w życiu nie zetknąłem się ze „znawcą” Beatlesów. Czy taki ukończył jakieś kursy? Ma pieczątkę?

  1. Na przykład absolwenci Liverpool Hope University. Program uczelni: zrozumienie muzyki powszechnej, historia Liverpoolu, muzykologia i Beatlesi.

    A kursów poświęconych The Beatles jest na świecie niemało. Niektórzy absolwenci są bardziej beatlesowscy niż The Beatles. Kiedyś pewna absolwentka takiego kursu rozmawiała z Georgem Harrisonem. Wypowiedział on inny pogląd na pewną kwestię z historii zespołu. Na co ona: co ty mi tu będziesz mówił, ja ukończyłam kurs o The Beatles!
    Są ludzie, którzy może nie mają pieczątek i certyfikatów, ale książki które napisali świadczą o nich. Na przykład Mark Lewisohn.
    Wracając do płyty. Na liście 500 najlepszych albumów wszechczasów Rolling Stone, ta płyta jest na 23 miejscu i jest to najwyższe miejsce ze wszystkich solowych płyt Beatlesów:
    https://www.rollingstone.com/music/lists/500-greatest-albums-of-all-time-20120531/john-lennon-plastic-ono-band-20120524

    1. Oczywiście od razu dokonałbym dekonstrukcji The Beatles (którą zresztą rozpoczął już Lennon pod wpływem Yoko; właśnie album o którym pisałem miał być wyrazem tej „prawdziwej” muzyki, której zabrakło w zespole).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *