Jesień awansem

Dziś udało się obejść dookoła (ze sporymi marginesami) jezioro Góreckie. Po czymś takim droga z samochodu do mieszkania strasznie się dłuży… W Parku liczne tabliczki upamiętniające pobyt na tych terenach świętego biskupa. Od razu przypomina się dzieciństwo i wierszyk, który recytowałem na szkolnej akademii: „Tu, po tych ścieżkach, dawno już temu, za moich młodych dziecinnych lat, chodził na spacer człowiek, któremu nową epokę zawdzięcza świat…”. I jeszcze wzmnianka o bitwie pod Trzebawiem w czasie Wiosny Ludów (biskup brał udział!). A ja myślałem, że „bitwa pod Trzebawiem” mogła być, ale po wiejskich dożynkach gdzieś tak w sezonie 1967…:

Poza tym przy drogach kasztan rudzieje, a reszta dojrzewa.:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.