Edigey Jerzy „Ostatnie życzenie Anny Teresy”

Edigey Jerzy „Ostatnie życzenie Anny Teresy” 1979:

Już czytałem. Procedura sądowa. Nudy na pudy.

Cytaty:
– Po tych przeżyciach powinien pan wyjechać odpocząć. Najlepiej do jakiegoś sanatorium. Przed dwoma laty byłem w Kudowie. Bardzo dobrze mi to zrobiło.

… wyciągnął paczkę Marlboro. – Dziękuję, już od piętnastu lat nie palę – A ja nie mogę się odzwyczaić. Już dwa razy kupowałem te bułgarskie pigułki, nic nie pomogły.

Albo kapitan Polewiński przyjedzie do pana, albo przyślemy po pana samochód. Pan ma telefon? – Niestety nie. Moje podanie leży e dyrekcji telefonów już dwanaście lat.

Bilety do opery lub na dobry koncert trudno zdobyć. Komu się trafi okazja, to kupuje od razu kilka sztuk i dzieli się nimi z przyjaciółmi. To tak jak z szynką. Jeśli jest u rzeźnika, kupuje się dla siebie, dla rodziny i dla koleżanek.

Myślę sobie trzeba kobitę ratować. Wzięliśmy pijaczynę grzecznie, każdy z jednej strony. Podprowadziliśmy pod drzwi. Trochę się szamotał, ale daliśmy sobie radę. A jak się tramwaj zatrzymał przy Placu Zbawiciela, to NDB. – Co znaczy NDB? – Wysoki sąd nie wie? To taki skrót: – noga – dupa – brama. Cała sala wybuchnęła śmiechem. Prokurator zasłonił twarz rękawem togi.

Andrzej Malinowski odwrócił się bokiem do sądu i uważnie lustrował wzrokiem całą salę. – Poznaję te panią. Siedzi pomiędzy milicjantami. – A tego napastnika? – Najbardziej do niego jest podobny pan prokurator. Znowu wesołość na sali. – Ale to nie on – szybko dodał świadek – tamten był bardziej zwalisty i nie miał takiego kartoflanego nosa. Dzwonek przewodniczącego poszedł w ruch.

… byłam na filmie „Ojciec chrzestny” dwukrotnie. Dzień po dniu. Po prostu za pierwszym razem nie zrozumiałam pewnych fragmentów filmu A że bardzo mi się podobał, aby lepiej sobie uzmysłowić treść nazajutrz poszłam do kina po raz drugi. To przecież nie jest zabronione.

Pani Anna była, jak to już zaznaczyłem, doskonałym specem. A jednak nigdy nie pchała się na wyjazd do tak ciekawych krajów jak Stany Zjednoczone, Francja czy Anglia. Kiedy była wyznaczona do składu delegacji, prawie zawsze prosiła, aby na jej miejsce wziąć kolegę…

Urzędnik w biurze, zwłaszcza urzędnik na niezbyt wysokim szczeblu, który przez cały czas swojej pracy musi się podporządkowywać zdaniu zwierzchnika, kiedy zasiada za kierownicą swojego samochodu zamienia się w pirata drogowego. Wymusza pierwszeństwo, przekracza zakazy szybkości, wymyśla innym kierowcom. Przysłowiowe „Jak jedziesz baranie” wywodzi się z tej tłumionej agresji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.