Dzień Świstaka

W Trzech Króli tradycyjnie do podpoznańskiego Konarzewa. Tu spotkanie tradycji z nowoczesnością. Tradycyjny jest Józef w budzie obok kościoła, a nowoczesny jest terminal, w którym ofiary można składać kartą kredytową.:

Po drodze Dorota kliknęła w analogiczną datę sprzed roku i okazało się, że mimowolnie jedziemy tą samą trasą. A to znaczy, że przez rok nie posunęlismy się do przodu – w każdym sensie. Bo na przykład ten sam hotel-pałac (w budowie) w Katarzyninie koło Kościana.:

To samo opactwo w Lubiniu. Z tym samym sarkofagiem ojca Bernarda z Wąbrzeźna (1575 – 1603), którego proces beatyfikacyjny ślimaczy się od kikuset lat. W okolicy krążą słuchy, że to dlatego, iż wyszlo na jaw, iż Bernard jednak przeskrobał coś w okolicach roku 1598. :

I wreszcie Święta Góra pod Gostyniem. W koszyku wyłożono dla wiernych mirrę, kadziło i złoto, czyli jeden grosz (plus kreda do napisania K+M+B). Poczęstowałem się. Wziąłem trzy woreczki. Dorota zobaczyła i krzyczy: „Chcesz, żeby cię zamknęli za posiadanie?!”:

Po drodze jeszcze Dolsk, „miasto kóz i róż”. Zimą tylko kozy, niestety.:

Czytam na portalu Do rzeczy: „Skrzynecka ponadto odniosła się do najnowszych doniesień medialnych dot. pandemii. „Newsów telewizyjnych zgroza słuchać – festiwal hejtu i frustracji… czasem nawet najbardziej kulturalny optymista nie da rady nie powiedzieć „ku*wa…” – napisała. Nie sprecyzowała jednak, o co jej dokładnie chodzi”.
Też coś! Gdyby u nas każdy, kto rzuca kurwą miał zaraz precyzować, o co mu dokładnie chodzi (zwłaszcza na piśmie), nie wygrzebalibyśmy się spod Himalajów zadrukowanego papieru.

Z trasy. Gorzów. Poza wszystkimi cudami na ławeczce rodaczka Christa Wolf, pisarka enerdowska, oczywiście prześladowana przez Stasi.:

2 komentarze do “Dzień Świstaka

  1. E tam, żeby zaraz aresztować. Co to trzy woreczki mirry dla dorosłego chłopa. Przecież to na własny użytek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.