Do Bydgoszczy będę jeździł!

Bydgoszcz z lekka ponura, bo pogoda pod zdechłym Azorkiem, a światełka włączą dopiero za trzy godziny… Nawet pradziadek nie przy saniach, lecz zaledwie przy zgasłej karocy. :

W Toruniu pielgrzymujemy jak zwykle dla najbardziej sakralnego miejsca w Polsce, a tam pełno radiowozów wokół sanktuarium. Nic z tego nie rozumiemy. Z głośników z daleka rozlega się głos Najsłynniejszego Kaznodziei. Jestem w dresie, więc i tak nie wybieram się do środka, a Dorota to się w ogóle nie rusza z samochodu, bo na maseczce ma błyskawicę. I dopiero w domu, jak klinąłem w witrynę Wyborczej, wszystko stało się jasne: „29. rocznica powstania Radia Maryja bez prezesa, premiera i prezydenta. Za to z Ziobrą i Błaszczakiem”.:

Na toruńskiej Starówce przykre rozczarowania, choć się ich spodziewaliśmy. Dwa centralne dla nas punkty – Galeria Sztuki Współczesnej i bar mleczny Pod Arkadami: nieczynne. Bar oferuje jeszcze rzeczy na wynos, ale Galeria…:

2 przemyślenia nt. „Do Bydgoszczy będę jeździł!

  1. Badań terenowych nie przeprowadzałem, ale w Toruniu podają sznycle. Z tym, że nie na siłę. Zawsze można poprosić o „pire z dżemem”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *