Cień wielkiej góry

Wszystkim, którzy tu zaglądają (i wszystkim innym też), staram się być przychylny niezależnie od daty w kalendarzu. Bez euforii na czyjkolwiek widok, ale zawsze z uśmiechem. Jestem prostym chłopcem: wszystkim nam życzę, by to był raczej uśmiech Benny Hilla niż uśmiech Mony Lisy.

Zmarł ojciec Jan Góra. Znaliśmy się od czasu, gdy przyszedł do mnie z kolędą w hotelu asystenta w późnych latach 80. Zapytał, na jakim wydziale pracuję. Ja, że na Polonistyce. On na to, że też lubi Prusa. Na kolędę przyszedł rok później. Pytał, na jakim wydziale pracuję. Ja, że na Polonistyce. On na to, że też lubi Prusa.
Ależ to żaden wytyk! A co miał biedny powiedzieć, jak w jeden wieczór rozmawiał z wszystkimi: od melioracji przez stawonogi po Violettę Villas? Używał gotowców.
Potem już mnie kojarzył. Co to jednak może ten TVN!

Na poznańskiej starówce stanął pomnik Klemensa Janickiego. Trzy dni temu przechodziłem obok, już chciałem pstryknąć zdjęcie, ale pod pomnikiem odbywała się jakaś awantura rodzinno-alkoholowa na dwa radiowozy. Trudno było się dopchać. Dałem spokój.:

s1

Dzisiaj wiozę panią dyrektor znaczącej biblioteki w Poznaniu i okazuje się, że o Klemensie Janickim wiemy więcej niż sami myśleliśmy. Pani Dyrektor o życiorysie, ja sobie przypomniałem łaciński tytuł jego najsłynniejszej ody („De se ipso ad posteritatem…”).
Wieczorem Dorota przynosi mi tłumaczenie tej ody. Fragment, który mnie zainteresował:
„Od pacholęcia aż do lat dwudziestu
Piłem jedynie wodę. Stąd, jak myślę,
Zaczęła chorzeć wątroba. Ta woda
Niegdyś wypita dławi moje życie”.
No tak, jak mając lat 20 pije się wyłącznie wodę… Nic tylko na pomnik.
Telewizja poznańska pyta przechodniów, czy Klemens Janicki (+ 1543, rok ogłoszenia teorii Kopernika)  jest znany w Poznaniu. Przechodzień: „”- Ady tam!”

Życie polityczne. Internet: „Czy wiecie, że dziś jest pierwsza miesięcznica nieodzyskania wraku i czarnych skrzynek przez rząd lepszego sortu?”
Portal wPolityce.pl: „Pan Jarosław Kaczyński jest najwybitniejszym polskim politykiem od 300 lat! Prawo i Sprawiedliwość jest pierwszą prawdziwie polską partią od ponad 200 lat. Pod jej przywództwem Polska odniesie sukces”. Nieco z tej diagnozy wyjaśnia podpis: „Magda XIX LO”. Czyżby koleżanka Marysi z Gorzowa?
Kolęda na wPolityce.pl: „Bóg się rodzi, Lis truchleje. Kondrat jęczy przerażony. Bolek grozi, Giertych skacze, Holland pieprzy farmazony…”

W moich stronach przeraźliwa nuda: „Nielegalna uprawa w Jarosławiu. Zabezpieczono ponad 9 kg marihuany”.

Zaległy przegląd prasy. Głos Mokotowa donosi, że w tym sezonie bezdomnym najlepiej żyje się na Ursynowie. „Penetrując ursynowskie śmietniki trudno umrzeć z głodu – stwierdza twardo Staszek, bezdomny od trzech lat. – Można powiedzieć, że jestem >mieszkańcem< całej Warszawy, więc wiem, co mówię. Nie ma drugiej takiej dzielnicy, gdzie na śmietniki wyrzuca się tyle żywności i to dobrej żywności, czasem wcale nie przeterminowanej”.

I jeszcze bardzo zaległa fotka z hotelu przy Centrum Badań Kosmicznych w stolicy. Obrazek w hotelowej kuchni. Wzruszyłem się, bo sfotografowałem go równo rok temu. Tyle rzeczy się wydarzyło, a te sarenki wciąż na tym samym gwoździu. Jakie to miłe, że pewne rzeczy się nie zmieniają…:

s2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *