Archiwa kategorii: Cytatowisko

Okresowa zbieranina:

  • Nie ma niewinnych. Są tylko źle przesłuchani.
  • Jej fryzura rozlała się jak brylantyna na poduszce Elvisa.
  • Idźta przez zboże. We wsi Moskal stoi. (O. Lipińska)
  • Gdy odwalę kitę, to będzie gites. (Jaromir Nohawica)
  • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie.
  • Elegancka kobieta idąc z wizytą zostawia zmartwienia w domu. (Jan Kamyczek)
  • Gdy człowiek rozumny zacznie mówić jakieś zdanie, nie domyślamy się, jak skończy. Gdy zacznie głupi – wiemy na pewno. (A. Słonimski)

 

Charles Bukowski raz jeszcze

Byłem bezradny. Czułem w pobliżu śmierć. Ale moje życie wcale nie przeleciało mi przed oczami. Tylko jakiś głos w mojej głowie powiedział: „Na prawym tylnym kole przydałaby się nowa opona…”

Siedziałem i wsłuchiwałem się w deszcz. Gdybym umarł, nikt nie uroniłby łzy. Nie żeby mi zależało na płaczu. Ale to aż dziwne, do jakiego stopnia można być samotnym. Cały świat jest pełen takich samotnych starych pierdołów jak ja. Siedzą i słuchają deszczu, zastanawiając się, gdzie się wszystko podziało. Człowiek wie, że jest stary, gdy zaczyna się zastanawiać, gdzie się wszystko podziało.

Wyciągnąłem z szuflady półlitrówkę. Najwyższa pora na drugie śniadanie.

Kopnąłem go w dupę i wyszedłem na Bulwar Zachodzącego Słońca.

Czyściciel umysłu

Pisarz Amerykański Charles Bukowski pisał niemal tak kwieciście jak Raymond Chandler. Nieco próbek:

– Ma pan wolny pokój?
– Alfons?
– O nie, skądże znowu!
– Handlarz narkotyków?
– Nie, nie.
– Szkoda, potrzebuje kokainy.
– Sprzedaję Biblie, proszę pana.
– To obrzydliwe!
– Próbuję szerzyć Słowo Boże.
– Tylko nie próbuj pan szerzyć tego gówna tutaj!
– Jak pan chce.
– Chyba powiedziałem jasno, kurwa, że nie chcę!
– Tak, tak. Chcę tylko wynająć pokój.

Zachowujesz się tak, jak byś miał szczęśliwe dzieciństwo.

Żyje się raz, no nie? Chyba, ze jest się Łazarzem. Biedy skurwiel musiał zdychać dwa razy.

Zacząłem liczyć durni, którzy mnie mijali. W ciągu dwu i pół minuty naliczyłem pięćdziesięciu, po czym skręciłem do najbliższego baru.

Sięgnąłem do kieszeni, wyjąłem ćwiartkę dżinu, pociągnąłem mały łyk. To zawsze pomaga oczyścić umysł ze śmieci.

Blinky zmarł. Wyglądał tak, jak by chciał się wypróżnić.

Murzyn zrobił swoje

Sztaudynger, raz jeszcze:

Do wyboru
Albo wianek,
Albo Janek.

Skromne wymagania
Lepszy cyc
Niż nic.

Treny na kociaka
Minęła młodość i uroda,
Została reszta. Szkoda.

Męska stałość
On był stały,
Tylko one się zmieniały.

Żywot kobiety poczciwej
Jeden, drugi no i trzeci
I jakoś ten żywot zleci.

Murzyn
Murzyn zrobił swoje,
Czarne będą dzieci twoje.

Trzy „O”

Przypadkiem wpadł mi w łapy tomik fraszek Jana Sztaudyngera, wydany jeszcze przed moim urodzeniem. Strasznie zwietrzały. Ale przypomnijmy niektóre bibelociki:

Las
Szumi las
Ma czas…

Kapitulacja
Szczęścia szuka w pornografii,
Kto inaczej nie potrafi.

Mędrzec
Nawet o tym nie wiedział,
Ze ma na dupie przedział.

Brak trzech „O”
Brak okazji, odwagi, ochoty –
Powody niejednej cnoty.

Pytanie
Zapytałem młodego, butnego szlachcica,
Czy „osram” to żarówka, herb czy obietnica?

Rady i zasady
Nie rób samemu, co można we dwoje,
Takie są rady
I zasady
Moje.

Życie
Zanim się opamiętasz,
Kołyska, ołtarz, cmentarz.
I robisz smutne odkrycie,
Że to już całe życie.

Hollywood

Ciągle sąsiaduję przez ścianę z Hollywood. Bo filmy, nowinki, gazety, teksty, recenzje. Może to i okazja, żeby zacytować tych, którzy faktycznie tam pomieszkiwali i pracowali?

To tylko małe miasteczko z pretensjami.
Theodore Dreiser

Hollywood to ściek – ale z obsługą od Ritza.
Wilson Mizner

Jest tylko jedno słowo, które określa Hollywood – nerwica.
Frank Capra

Ograniczona, prowincjonalna mieścina.
Marlon Brando

Hollywood to niezdrowe miasto – wszyscy chorują na plotkowicę.
Bert Lahr

Hollywood cuchnie.
Frank Sinatra

Hollywood to miejsce, gdzie zapłacą ci 50 tys. dolarów za pocałunek, a 50 centów za twoją duszę.
Marylin Monroe

Tym miejscem rządzi strach – strach przed porażką
Amanda Donohoe

Hollywood jest miejscem, gdzie strzela się film za filmem, zamiast robić to samo z aktorami.
Walter Winchell

Pijak

Wczoraj widziałem na ludnej ulicy pijaka, który chwiejąc się na nogach, oddawał mocz w bramie. A ten zwłok ludzki to czterdzieści miliardów (a może bilionów) atomów. W tych atomach cząstki pędzą z szybkością równą szybkości światła. Są  materia i nagle staja się falą. Powstają z niczego i giną w nicości.

T. Konwicki, Pamflet na siebie

Góry wysokie

Tak, nie jestem hołdownikiem alkoholu, jak wielu lekkomyślnych bliźnich. Ale okoliczności zmusiły mnie do spożycia w sumie około czterech czy pięciu cystern kolejowych tego godnego pogardy płynu.

Lubię niebo i przestrzeń wody. Nie przepadam za górami, bo zasłaniają widok.

T. Konwicki, Pamflet na siebie

Ja się boję sama spać…

Mój przyjaciel, reżyser filmowy, przy montażu swego filmu przeglądał tak zwane duble, czyli kilkanaście wersji tego samego ujęcia. Za każdym razem słyszał taki tekst statysty z trzeciego planu, który z uporem powtarzał do swej partnerki:
– Pani jest taką samotną.

Powiedzenie warszawskich biznesmenów: „Głupi, ale ma łeb”.

T. Konwicki, Pamflet na siebie

Głupi jak tenor

Sztuka pisania – to wzniosłe stręczycielstwo: kojarzyć wyrazy, nigdy dotąd razem nie spotykane.
Jan Parandowski

Dyrektor wie, szef umie, referent potrafi.
Bolesław Paszkowski

Rosną lasy na nowe legitymacje.
Feliks Rajczak

Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć.
Magdalena Samozwaniec

Dla niejednego prawo jazdy jest przepustką do wieczności.
Mieczysław Michał Szargan

Nawet najpiękniejsze nogi gdzieś się kończą.
Julian Tuwim

Ten, który powiedział „głupi jak tenor”, nie znał widocznie tancerzy.
Jerzy Waldorff

„Współczesna aforystyka polska” oprac. Joachim Glensk