Butelka z XVII wieku

Podwoziłem żałobników na pogrzeb w Szamotułach. Przy wejściu na cmentarz – „świecomat”. Wrzucasz monetę, dostajesz świecę. Ja już przestałem nadążać…

Zwróciło się wydawnictwo, aby wpisać trzy zdania rekomendacji na książkę nie znanej mi – niestety – osobiście Katarzyny Czajki. Pani Katarzyna prowadzi bloga na tematy głównie filmowe, który parę lat temu został uznany Blogiem Blogerów. To chyba taki Everest wśród blogów. Więc z ogromną tremą, ale – po przeczytaniu książki – napisałem.

Zaszłości ze Ściany Wschodniej.
O miejscowym życiu czytam w Supertygodniu Chełmskim.
Dowcip z ostatniej strony: „Leci bocian z dwoma noworodkami: chłopczykiem i dziewczynką. Chłopczyk pyta: – Ty też będziesz przyniesiona rodzicom? – A co myślałeś, że jestem stewardessą?”
Biblioteka w Chełmie proponuje młodszym nastolatkom eksperyment pod nazwą „Tydzień z Internetem”. Niech raczej spróbują im zaproponować „Tydzień bez Internetu”
Tygodnik Zamojski prowadzi ranking pijanych kierowców. Rekord za zeszły tydzień należy do prowadzącego samochód ciężarowy (z naczepą!) – 2,6 promila. Izba wytrzeźwień w ostatni weekend przyjęła też „9 leżaków”. Domniemywam, że chodzi o pijanych leżących w miejscu publicznym. Gazeta tego nie wyjaśnia, może to wyrażenie z lokalnej gwary?
Kącik matrymonialny. „Miły i sympatyczny 47-letni kawaler bez zobowiązań i nałogów”: „Interesuję się wszystkim, co mnie otacza”. Słusznie! Jak nas coś nie otacza, to po co się tym interesować?

Muzeum w Krasnymstawie jest strasznie wtórne. Przecież to już było: „Słuchajcie, to jest butelka, z siedemnastego wieku, do której dziedzic nalewał wódkę. I rozpijał tą wódką pańszczyźnianych chłopów. Proszę idziemy dalej. Nie ruszać tego proszę, nie wolno! To jest butelka z…osiemnastego wieku, w której podawano gorzałkę, bo wódkę nazywano gorzałką albo okowitą. Do takich butelek nalewano wódkę i rozpijano tą wódką pańszczyźnianych chłopów. Proszę, dalej, proszę”.:

01

Cep jako taki. Bez podtekstów.:

02

Zamość, bar Komuch z wewnętrzną ekspozycją pamiątkową. Napisy są z epoki oraz stylizowane.:


Ulica Zamościa. Trzeba być przygotowanym na każdy wariant. Nigdy nie wiadomo, co pierwsze stanie: serce czy…:

23

Dalej Zamość. Ciekawe, jak tu jest z ludźmi.:

12

Najbardziej polski bank, jaki widziałem.:

13

Szczebrzeszyn, rynek. Chrząszcze. Podobieństwo do polityków z pierwszych stron gazet jest czysto przypadkowe. Mnie wpadł w oko chrząszcz-jazzman, a jeszcze bardziej chrząszcz-bumelant.:


Józefów. Wejście w kontakt z polską rzeźbą współczesną.:

c6

Ale mieszkańcy tak ogólnie nie wydają się zachwyceni.:

c7

Bełżec, obóz zagłady. Setki tysięcy więźniów zamordowano tu cyklonem B.:

c8

Nieopodal bramy obozowej reklama najnowszej „chemii z Niemiec”.:

c9

Nie zostało po nich nic, nawet tych kilka macew, jak na kirkucie w Józefowie.:

c10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *