Bez serc, bez ducha…

W przyrodzie utrzymuje się pocztówka.:

s1

Po drodze mijam taki samochód. Czemu ja nie wykładam w takiej szkole?:

s2

Czytam: „25 proc. badanych twierdzi, że ich poglądy i interesy najlepiej reprezentuje Pis – wynika z najnowszego sondażu CBOS”. Uważam, że to nieprawda i manipulacja. Jeżdżę po Polsce, rozmawiam z „badanymi” (teraz się mówi: z „Polakami”) i z mojego rozeznania wynika, że PiS reprezentuje „poglądy i interesy” co najmniej 90% „badanych”.

Fronda każdego dnia odświeża moją polszczyznę. Nie nadążam zapisywać. Dzisiaj: „Schulz znowu mąci przeciw Polsce”.

Tygodnik Nie: „Producenci rozważają nakręcenie szóstej części „Rambo”. Internauci proponują następujący scenariusz: 80-letni Rambo zostaje zrzucony z samolotu nad Polską, dostaje 600 zł emerytury i musi przeżyć miesiąc. To będzie ta część, w której Rambo ginie.”

Prezydent Poznania postawił się i nie chce, wbrew ministrowi Macierewiczowi, by podczas obchodów rocznicy Czerwca odczytano też listę „poległych” pod Smoleńskiem. Ale jednocześnie poprosił o zdanie kombatantów Czerwca. I ja już wiedziałem, co będzie. Bo kombatanci są w sposób legendarny miedzy sobą pożarci i śmiertelnie się nawzajem nienawidzą. Przypuszczalnie bardziej niż nienawidzili komuny. No, i pożarli się między sobą o te uroczystości. I dobrze. Życie w Poznaniu jest takie monotonne…

Czytam na Niezależna. pl: „Nadchodzi zły czas dla zdrajców i agentów wpływu. Ludzie ci za świństwa, które robili w swoim życiu, za kłamstwa, którymi epatowali Polaków, w nagrodę żyli w dobrobycie, w swoim wyimaginowanym świecie. (…) Jednak pętla na szyi zaprzańców zaciska się coraz mocniej, dlatego wkrótce sięgną po tych z wyższej półki. Wtedy okaże się, jakież to „autorytety” zdejmą maski. Oni już się boją, bo będą musieli się ujawnić i pokazać swoje prawdziwe oblicze, wiedzą, że stracą przywileje i wpływy, że zostaną sami z takimi jak oni. A ci już są >Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy<”. I pomyśleć, że Mickiewicz pisząc  „Odę do młodości” miał na myśli wrogów PiS-u….

„Tak nagle przyszło wczesne lato
I zawróciło wszystkim głowy.
I czar c z er w c o w y jak świat stary
Zdaje się niebywale nowy.

Śpiewem zanoszą się słowiki,
Bzu duszne wonie biją zewsząd
I dziko wpada wiatr spragniony
W ramiona rozchylonych dziewcząt”.
L. Staff „Wczesne lato”, czytam w tomiku z 1958 roku (mój rówieśnik), oprawnym w płótno. Z tym, że „bzu duszne wonie” już nieaktualne, ale Dorota „rozchylona” jak zwykle.

Jeszcze Mława. Pamięta.:

s3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.