Bez porównania

W kwestiach porównawczych względem kasztanów i bzów udaliśmy się do Rogalina. Jest tak, jak przypuszczaliśmy – mamy poślizg co najmniej dwutygodniowy.:

I druga sprawa – należało sprawdzić Belgię na obrazach z kolekcji hrabiego Raczyńskiego, póki tę oryginalną mamy w świeżej pamięci. Z grubsza się zgadza. Henri Royer „We Flandrii, wieczorem” (1898).:

Ferdinand Willaert „Kanał w Gandawie” (1899).:

Czy na obrazie Matejki „Wjazd Joanny d’Arc do Reims” wszystko się zgadza, na razie trudno powiedzieć. Może sprawdzi się latem..?:

W kwestii zwycięzcy spod Waterloo. Gospoda na rynku miasteczka, gdzie generał Arthur Wellesley 1. książę Wellington spędził noc poprzedzającą bitwę, jest dziś muzeum nazwanym jego imieniem. Ale tam puchy. Wszyscy ciągną pod miasto, żeby zobaczyć, jak Napoleon pięknie z nim przegrał. Choć samo miesteczko „urocze”.:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.