Miesięczne archiwum: Kwiecień 2015

Roses are red, violets are blue

Jeżeli dzieje się coś nowego, to tylko w lesie, bo w kampanii… Tu w każdym razie zieleń prezentuje się już jako zwarta ściana.:

c1

No i pokazały się fiołki.:

c2

Owce – tylko artystyczne z Muzeum Wsi.:

c3

A ule to już więcej niż artystyczne.:

c4

Telewizja publiczna z pytaniem o nieme kino. Tak w ogóle. Tłumaczę, że to jakieś 40-50 lat rozwoju tej sztuki, więc trudno gadać tak bez wyspecyfikowania. Ale nie chcą słuchać. Mam się stawić, pogadać parę minut i spadać. Już oni sobie coś wytną. As usual.

Bach. Imagine

Jean Rondeau “Bach. Imagine” (2015). Na okładce płyty wykonawca wygląda na nieco szurniętego, ale to wrażenie mylące. Gra wybrane kawałki z wielką dyscyplina i uwagą. Na klawesynie. Sporo utworów krótkich, więc jest zmienność nastrojów. Ale bez przesady – jak Bach to Bach.:

c5

Mozart. Divertimenti

Scottish Chamber Orchestra “Mozart. Divertimenti” (2015). O tych utworach muzykolodzy piszą jako o wcieleniu umiaru, elegancji i harmonii w muzyce. Zwłaszcza, że miały one – zgodnie z włoską nazwą – służyć rozrywce, umilaniu czasu wolnego. Muzyka jak z morskiej piany. Lekkość i polot.:

c6

Niech no tylko zakwitną jabłonie…

Zainteresowanych informuję, iż rzepak tu i ówdzie już kwitnie.:

w1

Wszystko inne też.:

w2

Choć spora część tego, co jeszcze zakwitnie nawet nie wylazła spod ziemi.:

w3

Gdyby nie ta kampania, mielibyśmy znacznie mniej poetów. Niezależna.pl:
„Naród Polski musi zmądrzeć!
Tym zdrajcom nie pozwolić rządzić,
Ta hołota wszystko nam sprzeda!
Poto ona nam jedność rozbija!
Pokazuje swego ryja!”

W naTemat.pl publicysta podszył się pod Jarosława Marka Rymkiewicza i dał poetyckie wyjaśnienie, wzorowane na jego liryce, dlaczego nie przyjmuje warszawskiej nagrody literackiej.:
„Kto komunę podstępną zwalczał już za młodu,
Klątwę rzuca carycy stołecznego grodu.
Nie na darmo mnie zwano >>Wolności Królewicz<<
– Więc plwam na odznaczenia Hanny Waltz-Gronkiewicz!”

Scarlatti. Ombre et lumière

Anne Queffélec “Scarlatti. Ombre et lumière” (2015). Utwory Domenico Scarlattiego pisane na klawesyn (w grze na nim był mistrzem) tu wykonuje pianistka. Pasaże wyjątkowej lekkości, zwiewności, potoczystości. Muzyka krucha i delikatna, pogodna. Pewnie takiej wymagano od niego, gdy był nadwornym kompozytorem w Polsce, Madrycie, Lizbonie. Przydaje się nawet po tylu latach…:

w4

Tajemnica Instytutu Atticus / The Atticus Institute

 

Analiza przypadku opętania, “jedynego potwierdzonego przez rząd USA”, co się powtarza kilkakrotnie. Jakby rząd miał tu coś do gadania.
Film w poetyce programu dokumentalnego w telewizji, z tymi wstawkami pseudodokumentalnymi i gadającymi głowami.
Naukowcy wspominający eksperyment z opętaną powtarzają bez przerwy, jakie to było „straszne”, „przerażające”, „okropne”. Jako pracownicy od spraw paranormalnych powinni się raczej oswoić. A jak nie, to przerzucić się na pszczelarstwo. Taniocha.

Tajemnica Instytutu Atticus / The Atticus Institute, reż. Chris Sparling 2015 filmweb

Suspens

Prawo natury: trawa zieleni się nawet na leśnych grobach kosynierów z 1848 roku.:

s1

Lasy są zasadniczo puste w dzień powszedni. Ucieszyłem się więc, gdy spotkałem kolegę. Ledwo go dogoniłem.:

s2

Szedłem banalną ścieżką, kiedy dopadło mnie pytanie pana redaktora z Rzeczpospolitej, co sądzę o Hitchcocku. Od razu czujnie rozejrzałem się dookoła.:

s3

Red. A. Niczyperowicz (Głos Wielkopolski): „PODSŁUCHANE – Poproszę orange juice, może być jabłkowy…

Fronda.pl. Cover story: „Życie religijne chroni przed chorobami wenerycznymi”.

Tyle razy proszę moich studentów, by oglądali film aktywnie, a tu czytam:
„Kino Dynamo” to najnowsza nietypowa propozycja dla kinomanów od poznańskiego kina Muza. To coś dla tych widzów, którzy chcieliby połączyć oglądanie filmu z aktywnością fizyczną. Tutaj nie ma mowy o wygodnym siedzeniu w kinowym fotelu, bo żeby na ekranie wyświetlał się film, trzeba pedałować na stacjonarnym rowerze. Tylko w ten sposób wytwarza się prąd niezbędny do działania kinowego projektora.

Journey Harp to Soothe the Soul

Claire Jones “Journey Harp to Soothe the Soul” (2015). Harfistka we współpracy z orkiestrą smyczkową w trakcie uprzystępniania kawałków muzyki poważnej, nawet popu („Scarborough Fair”). Miło zaaranżowane, słodkie, relaksujące. Wcześniej grywała na harfie klasyków. Później mniej. Tytuł jednej z jej płyt: „Girl With The Golden Harp”.:

s4

Rameau Pièces pour clavecin

Bertrand Cuiller “Rameau Pièces pour clavecin” (2 CD, 2015). Tych “kawałków” na klawesyn Rameau (+1764) zostawił chyba najwięcej. I nawet się nie zestarzały (głos laika). Mocne, wyraziste, atakujące. Jest w tym klawesynie (Rameau napisał o swoim ulubionym instrumencie osobny i ważny traktat) burzliwy temperament. To nie matematyczny Bach, to furia.:

s5