Archiwum miesiąca: sierpień 2022

A jednak się kręci…

Wieś o nazwie Mała niedaleko Ropczyc w Małopolsce zwana jest w okolicy „Rio”. Cóż, pewne podobieństwa są…:

Kraków. W centrum sztuki współczesnej MOCAK wystawa o związkach polityki i sztuki.:

No i oczywiście praca mojego życia „7 + 1” Mirosława Bałki. Zwracam, jak zwykle, uwagę na ósmy krąg!:

Katowice Muzeum. Wiele interesujących rzeczy, ale zwłaszcza retrospektywa Józefa Szajny.:

Odpust

Kalwaria Pacławska, 30 km za Przemyślem, tuż przy granicy z Ukrainą. Tu doroczny odpust, jestem po raz nie wiem który.:

Jarosław. Znam go od 63 lat, ale dotąd nie było tu fontanny.:

Wieczorny Rzeszów. Te dwa słowa mówią wszystko.:

Odsłuchane za kierownicą. Bernard Minier „Siostry”. Kolejna odsłuchana powieść Francuza – reklamy jego najnowszej książki oglądaliśmy nie tak dawno w paryskim metrze. Ale jakoś bez przekonania. Napisane sprawnie, ale strasznie dęte. Pisarz horrorów więcej niż tandetnych staje się dzięki swym książkom człowiekiem szalenie bogatym, obrastającym w rzesze zaprzysiegłych fanów i jeszcze uchodzi za wybitnego pisarza. Nie za dużo szczęścia na raz?:

Jerzy Edigey „Elżbieta odchodzi”

Jerzy Edigey „Elżbieta odchodzi” 1968:

Genialny polski wynalazek i niemieccy szpiedzy, którzy (daremnie) próbują go wykraść. Klasyka.
Cytaty:

Elżbieta chorobliwie bała się, że jacyś szpiedzy mogą zawładnąć tymi papierami. Nieraz ją wyśmiewałem. – Dlaczego? – No bo to śmieszne. Wywiad wykradający mi plany? Takie rzeczy dzieją się w różnych powieściach, ale nie u nas. – Tak pan uważa? – Oczywiście,

Czytaj dalej Jerzy Edigey „Elżbieta odchodzi”