Miesięczne archiwum: sierpień 2018

Do Bydgoszczy bedę jeździł..!

Zaszłości. Niedzielna Bydgoszcz:

Internet (prawy) na wieść, że Prezes przemówi na konwencji Partii:
Jarosław Kaczyński to tęgi rozum, wiemy to od zawsze, na jego cześć mamy miasto Jarosław, a nie ma miast zwanych Donald na cześć Tuska czy Grzegorz albo Ryszard.

Pan Kaczyński przejdzie do historii jako wielki POLAK na miarę Piłsudskiego, który obalił w Polsce komunizm.

Kocham tego człowieka.Nie mieliśmy po Piłsudskim polityka tej miary co Kaczyński.

Pałuki welcome to!

Pokręcilismy się po Kujawach. Dwie godziny na Pałukach ze stolicą w Żninie. Najpierw lokalne Muzeum, gdzie miła pani z obsługi zachęciła nas (to znaczy Dorotę) do odwiedzenia wielkiej giełdy rolnej. Parking i sama giełda były w „postindustrialu”. Dużo by mówić…:

Internet (prawy):
Czas rozpocząć WIELKA KRUCJATĘ RÓŻAŃCOWĄ bo lewactwo PO-PSL-SLD-N i różne antypolskie ferajny działają pod dyktando szatana.

Najwyższy czas na delegalizacje PO i .N

A o to najmocniejsze strony drużyny Dobrej Zmiany:
1.Ciężka i skuteczna praca na rzecz Polski i Polaków,
2. Izonomia społeczna,
3. Mimo różnych charakterów i indywidualności gra zespołowa,
4. Najlepszy trener na świecie Jarosław Kaczyński,
5. Zawodnicy klasy światowej – lista jest tak długa, że nie jestem wstanie wszystkich wypisać…..

Gdyby Hitler powstał z grobu i powiedział, że musi napaść na Polskę, bo tam rządzi PiS, to cała opozycja zapisałaby się do Wehrmachtu.

Barbara Nawrocka, Ryszard Doński „Akcja >Chirurg<"

Barbara Nawrocka, Ryszard Doński „Akcja >Chirurg<” 1968:

Warszawski student robi napad na sklep jubilerski i z forsą próbuje prysnąć do Szwecji. Bardzo błyskotliwy, ale histeryk. Wpada.
Cytaciki:
Forsa ma swoją siłę, łagodzi rany duszy.

Przyszło jej na myśl, że miłość niekoniecznie musi sprawiać przyjemność, jak się jej dotąd wydawało. Ten wyglądał, jakby się męczył.

Naprzeciw kościoła mieścił się bar samoobsługowy. Andrzej zażądał setki i wypił ją jednym haustem. Ruszył w kierunku MDM. Lekkość, pewność zwycięstwa rosła w nim z każdym krokiem, w miarę jak alkohol przenikał do krwi.

– Wyglądasz jak bandzior. Dlaczego się nie golisz? Roześmiał się. ? Robię się na Fidela ? powiedział Andrzej pierwsze, co mu wpadło do głowy.

Nie jesteś najlepszym materiałem na męża ? stwierdził. ? Przeważnie nie ma cię w domu, a jak jesteś, chcesz myśleć. Musisz wziąć pod uwagę, że oni też mają prawo własnego życia. Wiem, wiem ? odpowiedział sobie ? i dlatego kupiłem rodzinie telewizor.

Przestępcy odznaczają się tą samą wadą co ludzie, którzy nigdy w kolizję z prawem nie popadli ? lubią blaski swojej sławy, kobiety, potrafią się zabawić. Przy wódce zawsze wymknie się komuś słowo, jedno słowo wystarczy. Powstrzymać się z tym jednym słowem trudno. Cudza gloria spływa na całe środowisko ukoronowane wybrańcem, pijane siłą. Wtedy łatwo o jedno słowo. Trzeba jeszcze poczekać na to słowo.

Żaden mężczyzna, którego dotąd znała, nie wspominał. Niczego.

Rozkopał trzeci dołek, wybrał z niego kosztowności. Już zabierał się do czwartego, gdy przyszło mu do głowy, że warto zostawić sobie coś na czarną godzinę. Nie wiadomo, czy kiedyś nie zechce mi się wracać ?pomyślał. ? Bank ziemiański najpewniejszy.

Uważał, że zawód /milicjanta/, który wybrał, wymaga posługiwania się mózgiem, inteligencją, maksimum obiektywizmu.

Ale konfrontacje z martwym już człowiekiem mają w sobie coś ironicznego i takiego właśnie uczucia doznawał w tej chwili Korda.

Ma usposobienie koparki kroczącej, idzie do swego celu, irytują go zmiany kierunku.

Trzech złoczyńców

Bond się ciągnie.:

Dorota, kiedy mnie widzi w TV, przełącza kanał, bo uważa, że wystarczająco wiele ma mnie na co dzień, tym razem przełączyła, ale się nadziała, bo w publicznej mówiłem coś o serialach. Pstryknęła parę razy. Wygląda to dość idiotycznie i takie zapewne jest.:

Poza tym Dorota sprząta, co próbuję przeczekać w Muzeum.:

W dziale sztuki nowoczesnej trochę nowości. Zdzisław Jurkiewicz „586 metrów błękitu i czerwieni” (1975). Nie liczyłem, ale pewnie się zgadza.:

Andrzej Kurzawski „Mglisty dzień II”. Faktycznie, mglisty.:

Tomasz Tatarczyk „Trzech złoczyńców” 1985. Rzeczywiście. A ten w środku najgorszy!:

Internet (prawy) po ostatnim wystapieniu p. poseł Krystyny Pawłowicz:
Nie można nie lubić Pani Krysi; To super pozytywna i konkretna Babka;Miło popatrzeć jak wali prawdą między oczy skundlonych lewaków i komuchów… aż lecą iskry! Takich kobiet potrzebuje nasza Ojczyzna!…i daj jej Boziu proszę dużo siły i zdrówka…Amen.

Uwielbiam panią Krystynę jest to bardzo mądra i inteligentna osoba.Poczucie humoru,świetne riposty a ten cały zbok lateksowy Kamilek może tylko pani Krystynie buciki czyścić

Brawo pani poseł , … a durczok to czerwona upadła, ubabrana po uszy, myśląca penisem szmata

…durczok , ty przed panią profesor prawa konstytucyjnego – Krystyną Pawłowicz możesz co najwyżej chodnik czapką wycierać!

Ja tez uwielbiam panią Krystynę Sienkiewicz!!!