Zaczęło się!

Za wesoło to po tym Paryżu nie jest. A najgorsze pewnie przed nami. Mam na myśli zamachy, ale też poczucie niepewności czy głupie kontrole na granicach.

Od rana: komputer – wykłady. Wykłady – komputer. Więc tylko zdjęcie z wczoraj, z prelekcji (zrobione przez profesjonalistę – dziękuję!). Nareszcie wyglądam jak didżej, którym się w istocie zawsze czuję.:

n1

Zapomniana poezja jesienna:
Deszcz za oknem mży,
Świat osnuła mgła,
Zda się, płyną łzy,
Zda się, niebo łka,
Płomyk lampki drży,
Świerszcz w kominie gra,
Deszcz za oknem mży,
Świat osnuła mgła…
Artur Oppman (+ 1931) „Szopenowskie pieśni”. Tak, nic tylko się pochlastać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *