Wieczór z nieznajomym

 

Kameralna sztuka na troje aktorów.
Edward Lubaszenko.
Zapytali go, jakie trunki woli: piwo, wino, wódeczkę. „- To nie jest pytanie do zawodowca”.
Tadeusz Huk
Teresa Budzisz-Krzyżanowska.
Nawiasem – kiedyś podpisała list protestacyjny przeciw takiej formie, krytyki, jaką dałem przy jakiejś okazji względem Andrzeja Wajdy. Moja krytyka polegała na zmontowaniu własnych wypowiedzi reżysera z różnych lat (bez manipulacji). A że życiorys sobie przeczy…
Czyta „Little Sister” Chandlera. Oczywiście w oryginale. To jednak Anglia.

„Cudze zmartwienia są nudne”.

Facet wraca z pracy pociągiem z pracy jak co dzień. Dosiada się do niego przypadkowy pasażer. Przynudza. Wkrótce zjawia się u niego w domu, by schronić się przed deszczem. Rzucane mimochodem uwagi powodują, że między małżonkami niebezpiecznie iskrzy. Wypływają zastarzałe pretensje. Przybysz umiejętnie komplementuje małżonkę. Ta go kokietuje. No, i tajemnica przybysza się powoli wyjaśnia. Mniej kryminału, więcej psychologii małżeńskiej.

Wieczór z nieznajomym, według Gilesa Coopera, reż.  Krzysztof Gradowski 1980

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *