Wieczór w Koprze

Włochy. Triest. Piazza Unità d’Italia.:

Triest. Canal Grande i pomnik Jamesa Joyce’a. W najbliższej restauracji Dorota kalmary, ja pizzę. Bo ja jestem normalny.:

Triest. Kawałek za miastem – Miramare: castello e giardini. Nie było nas tu ze cztery lata. Nic się nie zmieniło.:

Słowenia. Pora na wieczorną kawę. Nadmorski Koper.:

Odsłuchane w samochodzie. Helena Kowalik „Warszawa kryminalna” (w sporych fragmentach, ale nie całość). Przestępstwa pospolite, ale bardzo pouczające. Ludzie stają się ofiarami psycholi, odchyleńców, szajbusów na własne życzenie. Wolą żyć w świecie baśni niż w realu, nawet, gdyby miało ich to kosztować życie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.