Walka byków

 

Muzyka jest, jak wiadomo, obsesyjna. Jak się nas uczepi kawałek, to tłucze się po głowie, czy chcemy, czy nie. A mnie akurat dzisiaj napadło „Ai no Corrida” Quincy Jonesa. I ciągle mnie trzyma.

3 przemyślenia nt. „Walka byków

    1. Jeśli wolno – to w tamtym czasie była tzw. zwyżka. Czyli ciut powyżej średniej krajowej. I to się chyba utrzymało…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *