… w objęciach polnej myszy

Poranek jak poranek. Z nowości tylko ta myszka polna, która sobie drzemie (omal bym nadepnął!), bo nie wstaje przed szóstą jak niektórzy idioci.:

Siebie w TV nie powinienem ogladać, bo potem Dorota musi wlewać we mnie całe butelki kropli walerianowych.:

Z dyskusji internetowych: „>Będziemy stopniowo odmrażać gospodarkę. Na początek ludzie będą mogli wejść do lasu.<” Czyli Polska gospodarka będzie teraz oparta na zbieractwie, łowiectwie i przychodach z grzybobrania?”

„Wojciech Murdzek nowym ministrem nauki i szkolnictwa wyższego”. Komentarze: „…. przecie on się tym nigdy nie zajmował…” Odpowiedź: „… to się zajmie”.

Tytuł z Wyborczej: „Fenomen poranka. Dlaczego ludzie sukcesu wstają przed 6 rano?” Nie czuję się człowiekiem sukcesu, choć wstaję o piątej. To jest dopiero fenomen!

A na kontakt tego bloga dostałem jakże nęcącą ofertę: „Hello guys. I’m a beautiful and naughty girl who wanna be your lover and friend!!”

Obejrzane (po raz kolejny) przy smutnej okazji itd. „Różowa pantera” (1963):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *