U studni

Po własnych śladach (teraz lepiej widocznych na śniegu), bo dalszy zasięg, niestety, niemożliwy. Więc – Konin.:

Koło. Kultowy zamek pod miastem. Ostatnio, jak tu byliśmy w sierpniu, krowy gromadnie chłodziły się w rzece. Teraz by nie musiały… :

Co do Dąbia, to już latem nastąpiło domniemanie, że studni świętego Bogumiła nie odwiedzimy już w życiu (bo jest tyle ciekawszych obiektów). A tu życie nam wyprostowało azymut.:

Łęczyca (budynek więzienia ciągle na sprzedaż). Nawet słynne miejscowe diabły się pochowały.:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *