Trick On The Tail

Genesis „Trick On The Tail” 1976. Kiedyś mocno się słuchało tego progresywnego (czy jak go nazwać) rocka. Dziś powiedziałbym: rock narracyjny.:

c2

4 przemyślenia nt. „Trick On The Tail

  1. Album ciężki (z tym cichym, nie wyrobionym głosem Collinsa) ale jaki wspaniały i ciekawy! Jeszcze gitara Hacketta i różne bajkowe teksty. Czuć w nim prawdziwą pasję.

  2. Święte słowa Pana Dobrodzieja!
    W czasach, kiedy to było nowe, człowiek się dziwił, że można używać rocka (sztuki ludowej ostatecznie) do wyrażania tak subtelnych treści.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *