The Very Best Of

Diana Krall “The Very Best Of”. Przegląd dorobku, częściowo z koncertów. Lata 90. to było szaleństwo na jej punkcie. Teraz słucha się tego na pewnym wystudzeniu. Wtedy panowało szaleństwo na punkcie smooth jazzu. I ona na to doskonale odpowiadała. Więc ballady, ballady, rozwodnione, rozciągnięte, nieskończenie długie i smutne. Głos miły, ale niewielki. Aranżacje dopieszczone, ale monotonne. W sumie: powtarzalna, a nawet nużąca. Zapamiętuje się melodie, które pożyczyła od innych: „I’ve Got You Under My Skin”, „Let’s Fall In Love”.:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *