2 przemyślenia nt. „Tangerine Dream „Rubycon”

  1. Po raz pierwszy wysłuchałeś płyty i pozostawiłeś bez komentarza. Wywołuje to rozliczne przypuszczenia:
    – zamurowało pozytywnie
    – zamurowało negatywnie
    – nie ma o czym mówić
    – rzecz jest poza wymiarem
    – to już było
    – też tak potrafię
    – ?

    1. Jeżeli chodzi o elektronikę Tangerine Dream to nasuwa mi się jedyny możliwy komentarz: Ja też tak potrafię. Albo lepiej…

Skomentuj Paweł Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *