Stumblin’ In

Niewiele powyżej zera i pada. Byłoby nawet romantycznie, gdybym się nie pośliznął na glinianym stoku, gdybym nie upadł i nie utytłał się w błocie jak prosiak. Poza tym – może być.:

Na kulturalnym portalu rządowym dla Polonii (www.dlapolonii.pl) zaczynamy cykl artytułów przypominających najważniejsze dzieła rodzimej kinematografii. Zaczynamy oczywiście „od pieca”.:

Na koniec dnia stara „Kobra”, już oczywiście oglądana. Janusz Zakrzeński jako major Downar.:

6 przemyśleń nt. „Stumblin’ In

  1. Przeczytałem cały twój komentarz do „Popiołu i diamentu”. Tylko jedna uwaga niezupełnie na temat (?). Wspomniana tam jest teza powtarzana wielokrotnie i szeroko w narodzie iż Sowieci nam nie pomogli w Powstaniu. No to popatrzmy na problem tak: Sowieci nie pomogli wyzwolić Warszawy przed Sowietami…

  2. Ja też przeczytałem – dziękuję za to, bardzo lubię takie analizy, takie odpruwanie podszewki … Dwie uwagi natomiast: o ile wiem, pierwowzorem bohatera był Stanisław Kosicki, którzy przeżył i został naukowcem-biologiem (choć łatwo mu nie było). W budynku dawnej Stacji Hydrobiologicznej w Mikołajkach, gdzie pracował żeby zejść z oczy towarzyszom, jest mała wystawa mu poświęcona.

    No i Andrzejewski napisał jednak potem „Ciemności kryją ziemię”, jako ekspiację za wcześniejsze wykwity. Miał zresztą i inne powody, żeby siedzieć cicho – o jego upodobaniach ci co chcieli to wiedzieli.

    1. Andrzejewski wiele lat później mówił na temat pytania z wiersza Norwida, które wykorzystał w tytule: zostanie popiół czy diament? Andrzejewski stwierdził że odpowiedzią jest „Miazga”.

    2. W kwestii „Ciemności…”
      Gdybym Cię nie znał, pomyślałbym, że Ty tak na poważnie. Z jednej strony milionowe nakłady „Popiołu i diamentu”, lektura obowiązkowa przez całe dziesięciolecia, która w głowach całych pokoleń ustawiała obraz AK i przejmowania władzy po wojnie. A z drugiej – jako ekspiacja – mało znana, głęboko alegoryczna powieść o Inkwizycji: że dialektyka, że jednostka, że władza. W najwyższym stopniu ogólności…
      Ale Cię znam i wiem, że żartujesz.

      1. No ok, trudno to porównywać. Wiec może ekspiacją było to, że Andrzejewski nic istotnego już potem nie napisał? Zreszta czy ten wpływ i znaczenie Popiołu to nie raczej „zasługa” Wajdy niż samego autora? Gdyby nie film to może by z tego został drugi Putrament najwyżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *