„Stójmy, jak cicho…”

Łódź. Manufaktura, Muzeum Sztuki Współczesnej. I – przykładowo – Wojciech Fangor najpierw w czasach socrealizmu malował obrazy zupełnie niezrozumiałe i dopiero po latach zaczął się posługiwać jasnym językiem sztuki wspólczesnej.:

Dworzec Łódź Fabryczna. W niedziele popołudnie wyludniona i tak cicha, że przypominają się „Stepy Akermańskie”. Można wypić kawę w bufecie „Coffee to Go” i kontemplować freski.:

W Teatrze Wielkim włoska farsa (i film) „Dobrze się kłamie…” w rodzimej inscenizacji. Cóż, poczucie zażenowania i strata czasu.:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.