3 przemyślenia nt. „Spod lady – Klenczon

  1. Ostatnio zaskoczyła mnie opinia Agnieszki Osieckiej z 1968 roku na temat piosenki „Biały krzyż” (kompozycja i główny wokal Klenczona). Nie lubiła ona tej piosenki bo uważała ją za „marcową” a dokładnie „moczarowską”. Potem zmieniła pogląd gdy wniknęła w genezę. Ale czy to pierwsze odczucie miało jakieś racjonalne podstawy?

  2. Piosenka jest ewidentnie marcowa (składanie kwiatów na stylizowanym grobie przed odśpiewaniem na którymś festiwalu – na fali „partyzanckiej” propagandy moczarowskiej) i jednocześnie ewidentnie dedykowana ojcu Klenczona („żołnierzowi wyklętemu” wedle dzisiejszej nomenklatury; jak śpiewał piosenkę w macierzystej Nidzicy, cała widownia wiedziała, że to dla jego ojca).
    Takie czasy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *