Songs Of Freedom

Nguyên Lê “Songs Of Freedom” (2011). Gitarzysta francuski o wietnamskich korzeniach. Omijałem go dotychczas, bo nikt się do niego jednoznacznie nie przyznaje – ani jazz, ani jazz-rock. Ale wziąłem na tapetę, bo ma wystąpić w ojczyźnie Chopina (Polska, nie Francja). Te „songs” to kwiat zarówno rocka jak i rapu, i popu. Gitary samego Mr. Le niewiele, pojedyncze solówki, łba nie urywa. Reszta to znane tematy opracowane raz na smyczki, raz na band z trąbkami. I oni w tym stylu grają „Mercedec Benz” Janis Joplin czy „Whole Lotta Love” Zeppelinów. Co z tego przechwytują? Znaną melodyjkę. Bez kontekstu. Ja wiem, czy jest sens..?:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *