Rosyjska biesiada

„Rosyjska biesiada”. Wiadomo. Z tym, że nie do końca. Bo „Biełyje rozy” jak najbardziej. Ale co tu robi „Jarzębina czerwona”? Chyba, że ma rosyjskie albo kresowe pochodzenie, a my nic o tym nie wiemy. W każdym razie „Podmoskiewskie wieczory” niezmiennie miłe:

„Не слышны в саду даже шорохи,
Всё здесь замерло до утра.
Если б знали вы, Не слышны в саду даже шорохи,
Всё здесь замерло до утра.
Если б знали вы, как мне дороги
Подмосковные вечера…”

w6

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.