Radio Merkury, środa 25 stycznia 2017

Mili Państwo,
Dziś Dzień Kryptologii, ale ja będę mówił otwartym tekstem. To święto ustanowiono na wniosek Wydziału Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu w 75 rocznicę złamania szyfru niemieckiej maszyny kodującej Enigma, przez trzech absolwentów tego wydziału, panów Rejewskiego, Różyckiego i Zygalskiego. Tak,  Poznań umie czcić swoich bohaterów. Przykładowo pan Zygalski, dzięki któremu II wojna trwała, być może rok czy dwa krócej, ma tu swoją ulicę. Wprawdzie jest to uliczka krótka, na peryferyjnym Świerczewie, z tego co pamiętam, nie do końca pokryta asfaltem, ale zawsze.

Wielkopolska kryminalna. Oto w Kościanie na ławie oskarżonych zasiadł zespół rockowy ANN w związku z oskarżeniem sąsiadów z domu oddalonego o 50 metrów. Sąsiedzi oskarżają muzyków grupy ANN o generowanie hałasu, który uniemożliwia im normalne funkcjonowanie. Zmuszeni są do zamykania okien, nawet jak na zewnątrz jest plus 30. O przebywaniu w ogrodzie czy o grillowaniu z przyjaciółmi można wtedy zapomnieć. Żeby się ratować przed muzyką zespołu ANN sąsiedzi włączają na full telewizor lub własną muzykę. Pani sąsiadka precyzuje przy tym, iż najbardziej działa jej na nerwy dudnienie basu oraz – cytuję – „wycie” wokalistki  Anny Spławskiej. A może to jest jakaś wskazówka dla zespołu: bas się wytłumi, wokalistka zacznie śpiewać sopranem i kariera stanie otworem.

Z tych pogadanek zorientowali się Państwo, że jestem człowiekiem ma wskroś pobożnym i nie zaniedbuję lektury duchowej. W którymś kościele wpadła mi oto w ręce jakże użyteczna broszurka pod tytułem „Rachunek sumienia chrześcijańskich małżonków”. W niej lista grzechów przeciwko małżeństwu, cytuję: „Grzechem jest: – nawiązywać nawet „niewinne” flirty (zwłaszcza w biurze, w pracy lub na wczasach); – naiwnie, nie licząc się ze zdaniem współmałżonka, korzystać  z usług swojego szefa czy kolegów biurowych (prezenty, samochód, kawiarnia); – celowo oddalać się często i na długi czas z domu (delegacje, wczasy, wyjazdy za granicę); – opóźniać bez akceptowanych przez współmałżonka powodów powroty do domu”. No tak, to ja już z piekła nie wyjdę.

No to jeszcze karnawał w starej prasie poznańskiej. Oto „Życie Poznania” z roku 1936, że po gruntownym remoncie otwarto lokal rozrywkowy Palais de Dance.: „Wnętrze lokalu urządzone jest z wielkim smakiem i wykwintem. Na całość składa się kilka sal: Seledynowy Coctailbar, sale ogólne, gdzie odbywają się atrakcyjne występy artystyczne oraz dancing, obok zaś szereg gabinetów towarzyskich. Program artystyczny: Marica Margot – urocza Węgierka – Tańce charakterystyczne; Trio Naldy – atrakcja scen stołecznych – tańce modernistyczne; Duet Dela et Blando – humor, werwa, wykwint. W seledynowym Coctail-Barze znany w całej Polsce i na kontynencie mixer Jonny.

W tym samym „Życiu Poznania” oferta dla mniej wybrednych mieszkańców dzielnicy Łazarz.:

Nie potrzeba dużo mowy, wal od razu do „Sportowej”. Mile spędzisz czas, zabawisz się w sam raz!
Walę –
Wiesław Kot

2 przemyślenia nt. „Radio Merkury, środa 25 stycznia 2017

  1. Jak najchętniej, łaskawa Pani, jak najchętniej. Tylko wtedy to już nie będzie piekło, a jakby przeciwnie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *