Radio Merkury, piątek 22 lipca 2016

Mili Państwo,

Dziś Dzień Aproksymacji liczby Pi, co to wszyscy wiemy, że jest 3 przecinek czternaście i dalej już nikt nie pamięta. Z wyjątkiem Japończyka Akiry Haraguchi, który podał liczbę Pi z dokładnością do 100 tysięcy miejsc po przecinku bijąc własny rekord z roku 1995, kiedy podał zaledwie 83 431 cyfr po przecinku. Cóż, musiał mieć gorszy dzień…

Ogłoszenia z mediów wielkopolskich. Finanse: „Dam koszty, sprzedam koszty, dam faktury, sprzedam faktury”. Nie bardzo rozumiem, o co chodzi, ale pewne światło rzuca na tę usługę dopisek: „Zapewniamy pełną dyskrecję”.
Sprawy ostateczne. „Dezynfekcję po zgonie, zmarłym, samobójstwie, zabójstwie przeprowadzamy w sposób profesjonalny. Ze względu, iż nasza firma przejęła 75% rynku na terenie całej Polski, klient otrzyma najniższą cenę, przy wysokim standardzie usługi”.
Film „Leon zawodowiec”. „- Z czego się utrzymujesz, Leonie? – Sprzątam”.

Kącik historyczny. Rzut oka na stan wojenny. Lipiec 1982. Dziennikarz reżymowej telewizji pyta kierownika sklepu spożywczego na warszawskiej Pradze o dostawy towaru. Kierownik: „- Jesteśmy prawidłowo zaopatrywani, tylko nigdy nie wiemy kiedy”. Kilka lat później, ale też na smutno. Rok 1986 Prasa donosi: „Sąd skazał 84-letnią inwalidkę Antoninę L. na rok więzienia za to, że –  cytuję – „bez wymaganego zezwolenia sprzedała z zyskiem jedną butelkę Extra żytniej za kwotę 1000 złotych, nabywając ją uprzednio w placówce handlu detalicznego za kwotę  640 złotych”. Ciekawe, ile Antonina L. odsiedziała, czy może wyszła wcześniej za dobre sprawowanie i czy w wolnej Polsce domagała się odszkodowania finansowego, jako, że niewątpliwie była prześladowana przez komunę.

Z cyklu słynne powiedzonka: Radziecki pisarz Izaak Babel o pewnym żydowskim złodzieju z Odessy: Benia mówił mało, ale Benia mówił smacznie. I jak Benia skończył, to się chciało, żeby Benia jeszcze coś powiedział.
U nas mówi się dużo i niesmacznie. Smacznie to mawiał pisarz Antoni Słonimski. Z wizytą do Polski przybył wybitny pisarz radziecki.  Podczas  uroczystej gali pyta dyskretnie Słonimskiego: „Gospodin Antoni, gdzie tu można wysikać się?” Słonimski na to „Pan – może wszędzie!”

Prawa Murphy’ego na dziś.: Fajnie być idiotą, zwłaszcza jak nikt nie patrzy. Oraz: Nawet jeżeli jesteś idiotą, staraj się nie być głupi.

Staram się.
Wiesław Kot

radiomerkury

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *