Przepraszam!

W końcu na szlaku naszej pokutnej pielgrzymki przyszło nam pokajać się i przepraszać. Długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca. Wreszcie:

s1

Z początku było niezręcznie. Bo jak tu podejść do kogoś na ulicy i spytać o stodołę. I to nie o pierwszą z brzegu, lecz o TĘ stodołę. Podszedłem do starszej pani i mówię: „- Przepraszam…”. I już wiem, że palnąłem głupstwo. Bo akurat tego słowa nie powinienem w Jedwabnem używać. Ale – stało się. Stodoła jest za miastem. Wystylizowana. To znaczy – w upamiętniający obelisk wkomponowano kawał osmalonego drewna.:

s2

To na wygwizdowie, na które naprowadza jedynie stara, jeszcze PRL-owska, pochylona i przerdzewiała tablica, która zwyczajowo wskazywała „miejsce uświęcone krwią Polaków”. Tu trochę ni przypiął, ni wypiął. Poza tym ten najważniejszy pomnik martyrologiczny w Jedwabnem znajduje się na rynku. A chodzi w nim nie o tamtych, tylko o naszych, którzy oddali życie nie w płomieniach. Lecz przeciwnie – w Kazachstanie, a zwłaszcza na Syberii.:

s3

A potem to już łomżing. Łomża wydała mi się miastem zakazów. Weźmy pierwszą lepszą ścianę pawilonu handlowego:

s4

Albo mur kamienicy:

s5

Albo ostrzeżenie w „Żabce”:

s6

Albo zastrzeżenie w innym spożywczaku:

s7

Jak miejscowi to wytrzymują? No, chyba, że odstresują, jak przyjedzie znany artysta. Choć i on teraz już nie taki luzak jak dawniej. Tylko przesłanie i PiS, tylko PiS i przesłanie.:

s8

A poza tym w kinach mój ulubiony repertuar. Tu na pewno nie pokażą „50 twarzy geja”.:

s9

I „różowe przybytki”. Bo nikt mi nie wmówi, że to nie jest zakamuflowana agencja towarzyska!:

s10

2 przemyślenia nt. „Przepraszam!

  1. A u nas na osiedlu w peesesowskim spożywczaku taki napis widniał przy kasie:”Pamietaj kliencie!Po odejściu od kasy zachowaj paragon,bo możesz zostać skontrolowany,czy zostałeś właściwie obsłużony”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *