Prokurator

Odc 1. Legenda
Scenariusz:  „Bracia Miłoszewscy”.
Prokurator Kazimierz Proch, stary kawaler. Słucha muzyki z walkmana. Worki pod oczami, ale nie od gorzały.
Pracuje w szkle i marmurze. Ale jada w barze mlecznym – dlaczego? Żeby poszerzyć folklor, bo byłoby nie do wytrzymania. Kawę pije ze szklanki.
Janusz Michałowski – od razu w serialu jest więcej powietrza.
Koman gra na jednej nucie, na dwóch – zasadniczy w sprawach zawodowych, wobec kobiet i dzieci wzruszająco nieporadny.
Teksty typu „Każdy ma swoje tajemnice”. Widz musi usłyszeć coś, co już wie.
Zagadka na poziomie dzielnicowego.
Kwestia rzucania palenia jak u kapitana Sowy.
Do pedała walą od razu na „ty”, to ktoś gorszy. Od czasu akcji Hiacynt niewiele się zmieniło.

Prokurator, reż. Jacek Filipiak

2 przemyślenia nt. „Prokurator

  1. Ciekawy byłem Pana opinii o tym serialu. Ja, powiem szczerze, jestem mocno zawiedziony. Bo choć nie można mu zarzucić jakichś większych uchybień to legenda, jaką wokół niego stworzono przed premierą pozwalała spodziewać się czegoś na poziomie True Detective 1-go sezonu. Podobno bracia Miłoszewscy pracowali nad scenariuszem kilka lat… no to mam wrażenie, że się średnio przyłożyli do roboty… Koman moim zdaniem stworzył w miarę charakterystyczną postać, chociaż daleko mu do Radziwiłłowicza z Gliny, a mam wrażenie, że wykreowanie podobnie kultowej postaci przyświecało autorom..
    No i niestety dla serialu – Janusz Michałowski odchodzi już w 4 lub 5 odcinku.
    Pozdrawiam,
    M.

  2. Panie Michale,
    nie znoszę niczego oceniać wprost. Bo przy stawianiu prostych etykietek każdy jest mądry.
    Wolę mówić przez detal, element. A w tym serialu nie znajduję ani jednego detalu, który świadczyłby na korzyść całego przedsięwzięcia. Plastik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *