Pod flagą biało-czerwoną

Kopenhaga. Hotelik mamy w samym centrum, pod parkiem Tivoli. Wychodzimy na ulicę. Pierwsze słowo, jakie słyszymy, brzmi: „Kurwaaa!”:

Z trasy. Bnin pod Kórnikiem. Pani Wisława i awangarda. Wszystko namiejscu.:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.