Pisk szczura

Dzień niesie – 10 km w deszczu, przy + 8 zaledwie (para idzie z ust). Więc zdjęcie smutne, jak ustępy, które skrzętni Wielkopolanie wystawili nawet w lesie. Inna sprawa, że bałbym się tam wejść.

Na wyższym szczeblu weselej. W „Naszym Dzienniku” rozmowa z  Grzegorzem Senatorskim, wolontariuszem Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. „/…/ powinniśmy przede wszystkim dziękować za ten niezwykły przywilej, jakim jest możliwość oddawania czci Bogarodzicy, która zechciała przybrać tytuł Królowej Polski i która zażądała, by tak Ją tytułować.” Tak, Matka Boska wyraźnie mówiła: „Żądam, by nazywać mnie Królową Polski.” Zapewne mówiła tak Grzegorzowi Senatorskiemu i to w zaufaniu, bo jakoś to „żądanie” się nie rozniosło.

Dopiero co narodowcy obrzucili jajkami tęczę na Placu Zbawiciela. Na miejscu był ksiądz Małkowski: „Widzę niezłomnych rycerzy…”
Jeden z nich pluł na flagę Unii, a jednocześnie przypominał, że kandyduje do Parlamentu Europejskiego. Hasła: „Niepodległość i wolny rynek alternatywą dla UE” i „Dobrobyt, rynek, wolność, katolicyzm”. W tym ostatnim rzeczowniki chyba zostały wyjęte na chybił-trafił ze słownika.

Za kilka dni Ilona Felicjańska, prezenterka uzależniona (przypominam, choć mnie samemu za to pewnie ręka uschnie), wyda trzecią książkę: „A ja mam kłopot, bo za każdym razem, kiedy do niej zaglądam, nie mogę powstrzymać łez. Znowu oddaję innym część swojego życia. Intymną. Ważną. Bolesną. Prawdziwą.”
Mój Boże, jak ja ją rozumiem. Właśnie piszę kolejną książkę (wprawdzie nie o sobie, bo nie ma o czym), ale też co spojrzę na to, co napisałem, płaczę łzami. Dlaczego? K…a, jeszcze tyle mi zostało do końca!

Fronda.pl o jakiejś wypowiedzi Jerzego Stuhra: „Następnie Stuhr uderzył w katolicyzm.  >>Wiele jest takich trudnych, mało dyskutowanych spraw, np. nasz katolicyzm. Płytki, niedouczony, fanatyczny… O, i już jest temat!<<. W komentarzach wyrażają się o nim natychmiast per „szczur” albo „sznur”. A bo to warto się przejmować, jak szczur coś chlapnie?
Tak się składa, że całe popołudnie spędzam nad „Wodzirejem”. Ale Stuhr – robiłem z nim parę wywiadów – jest trochę mądrzejszy od Lutka Danielaka.

Na uszach „Afgańczyk” F. Forsytha. Czyta śp. Zapasiewicz. Nie kokietuje, ale i nie męczy.

3 przemyślenia nt. „Pisk szczura

    1. Na przykład nieodżałowany ksiądz Natanek trzyma na plebanii prorokinię, o której utrzymuje, iż ta ma „bezpośrednie łącze internetowe z Panem Bogiem”. Dlatego obficie kolportuje jej przesłania. Co jednak z tego, skoro bojkotuje je kościelny meanstream? Zapewne z czystej zazdrości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *