Penderecki „I i II Symfonia”

Penderecki „I i II Symfonia”:

Wysłuchałem tylko pierwszej (idąc miedzą). Trzy razy przyciszałem głośność. A dźwiękowe zaskoczenia pieytrzyły się co pół minuty. W filharmonii raczej nikt by się przy tym nie zdrzemnął. To nie jest Haydn…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.