Oblatywacz

 

Właśnie 86 lat skończył Jerzy Matuszkiewicz. Parę lat temu siedziałem na estradce w klubie jazzowym na Mazowieckiej, gdzie on – rześki staruszek – cały wieczór dmuchał w saksofon. A tu jeszcze Jerzy Gruza wspomina, że Matuszkiewicz rozgląda się wokół ze słowami: „-Zaczyna być nie mieć, co robić.” A zrobił i „Stawkę…”, i „Przygody psa Cywila”, i Czterdziestolatka”, i „Janosika”, „Podróż za jeden uśmiech” i mnóstwo drobiazgu. No, to te saksofony i trąbki ze „Stawki”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *