Noc Walki

Wczoraj znowu konferansjerowałem na spotkaniu Kamy Placko-Wozińskiej z czytelnikami jej felietownów. Tym razem w poznańskiej księgarni „Bookarest”.:

Przy ulubionej alei na rżysku po kukurydzy pojawiły się sarenki.:

Z trasy. Ląd. Kompleks pocystreski. W nim zaproszenie na Noc Walki (nie podano z kim). Podobne widziałem w innych kościołach Wielkopolski. Nie tylko na wschodzie będzie ostro.:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.