Nieznajomi z pociągu / Strangers on a Train

 

Po raz kolejny. Kiedy czytałem książkę Patricii Highsmith, nazywało się to „Znajomi z pociągu”. W każdym razie klasyk Hitchcocka. Dwaj mężczyźni spotykają się przypadkiem w pociągu i rodzi się pomysł, by wymienić się morderstwami. Dla każdego z osobna alibi pewne.
Dziś strasznie męczy, że muzyka (Dmitri Tiomkin) rzępoli ostro przez cały film, zwłaszcza w momentach napięcia. A tego i tak jest wystarczająco wiele.
Tenisista, któremu zamordowano żonę – na zasadach usługowych – jest niewątpliwie jednym z najbardziej tumanowatych tenisistów, jacy trafili do filmu. Za to ów psychopata (Robert Walker) świetnie poprowadzony. Niby wariat, ale bezbłędnie kieruje się swoją wewnętrzną logiką. W powieści było na ten temat więcej.

Nieznajomi z pociągu / Strangers on a Train, reż. Alfred Hitchcock, 1951 filmweb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *