Nie starczyłoby ogórków!

Rosjanie mają mnóstwo dowcipów o Czapajewie. Jak później o Stirlitzu.

Czapajew i Pietka przepływają rzekę Ural. Czapajew używa tylko jednej ręki.
– Towarzyszu dowódco! – krzyczy Pietka. – Rzućcie walizkę, bo utoniecie!
– Nie mogę, tam są karty sztabu dywizji! Obydwie talie…

– Towarzyszu dowódco – pyta raz Pietka Czapajewa – czy wypilibyście litr wódki?
– A jakże!
– A wiadro?
– Oczywiście!
– A Jezioro Bajkał pełne wódki?
– Nie! – Dlaczego, towarzyszu dowódco?
– Nie starczyłoby ogórków!

– Kto wczoraj pił? – spytał Czapajew drużynę wyprężoną na placu apelowym.
Milczenie.
– Kto pił, pytam?!
– Ja – przyznał się Pietka po dłuższej chwili.
– Dobrze. Drużyna do musztry przystąp! A ty Pietka chodź, wypijemy klina…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *