Matka Boska Grunwaldzka

„Ida” wczoraj dostała Goyę (Hiszpania) i BAFTA-ę (Anglia). Wczoraj TVPInfo.
Dziś rano TVN24 i rozmowa z red. Kuźniarem na żywca. Największy problem: powiedzieć coś, czego się jeszcze nie mówiło. Mówię więc: „To jest nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo”.
W Polsat News występuje kwestia żądania umieszczenia przed czołówką tych nieszczęsnych napisów, że Polacy raczej ratowali Żydów niż zabijali. Chciałem powiedzieć, że brak takich napisów to skandal. Np. „Krzyżaków” na obcych ekranach należałoby poprzedzić szerszą informacją, dlaczego Polska, kraj do gruntu katolicki i maryjny, występuje zbrojnie przeciw Zakonowi Najświętszej Marii Panny, uznawanemu jak najbardziej przez Stolicę Apostolską. A polskie wojska przed rozprawą zbrojną z tym zakonem pod Grunwaldem śpiewają „Bogurodzicę”. To jest już całkiem niezrozumiałe.
W TVPInfo (bodaj, bo to dziś szósta wypowiedź przed kamerą) mówię, że takie szkalowanie własnego narodu przez kino w innych krajach byłoby nie do pomyślenia. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić w Stanach filmy, które opowiadałyby o niewolnictwie, mafii chicagowskiej czy takie, które poddawałyby krytyce wojnę w Wietnamie. A już w żadnym wypadku bez obszernych objaśnień przed czołówką. Nie do pomyślenia!

W lewicującym tygodniku „Przegląd” mój kultowy tekst na temat zjawiska, jakim jest „50 twarzy Greya”. Za chwilę premiera filmu.:

Zrobili nawet z tego okładkę:

Cóż, jak trafili na fachowca (Dorota zaświadczy), głupio byłoby nie wykorzystać jego wiedzy i doświadczenia.

Fronda.pl: „Bioenergoterapia prowadzi do piekła”.
WPolityce.pl. Publicyści na końcu tekstu są przedstawiani z osiągnięć zawodowych. Jeden z nich: „Urodzony w 1964 roku. Dziennikarz, autor książek. Publikował m.in. w >>Życiu<<, >>Newsweeku<<, >>Fakcie<<. Był w Smoleńsku i Katyniu 10 kwietnia 2010 r.”.

Nie: „12 lat więzienia grozi panu Henrykowi K. z podsuwalskich Wiżajn za gwałt na cielaku. Prokuratura Okręgowa w Suwałkach zebrała dowody, że cielak był gwałcony wielokrotnie. Henryk K. dopuszczał się też tzw. czynności seksualnych wobec synowej i matki”.
Zawsze w Wiżajnach lubię zatrzymać samochód na wzgórzu i popatrzeć na tę cichą mieścinę na stokach suwalskich pagórków. Ostatni raz półtora roku temu.
Tu urokliwy pejzaż, a tam facet gwałci cielaka. I pytanie, czy odróżniał go od własnej matki?

Zdjęcia to ilustracje do starej piosenki śpiewanej przez Barbarę Krafftównę:
„Na alejce posypanej świeżym piaskiem,
Przy rabatce obsadzonej pelargonią,
Ktoś udusił panią sznurkiem, albo paskiem.
Kto? Nie wiemy. Przypuszczalnie, chyba on – ją.

A poza tym, nic na działkach się nie dzieje…”
I nawet wiemy na których to działkach:

9 przemyśleń nt. „Matka Boska Grunwaldzka

  1. Dobrze, że teraz gwałt jest ścigany z urzędu. Inaczej cielak mógłby sobie nie poradzić – policja takie ofiary gwałtu lubi zbywać, że niby sukienka zbyt krótka i że w ogóle sama się prosiła. Z drugiej strony teraz łatwiej o wrobienie niewinnego – a może cielak miał o coś złość na Henryka K.?

  2. Nie znam sprawy dokładniej, ale też jestem przekonany, że winny jest cielak. Na pewno prowokował. Kręcił tyłkiem i kręcił, aż się w końcu doigrał. Ciekawe, czy przynajmniej był przystojny.

  3. Film w odcieniach szarości mnie nie skusi, ale po przeczytaniu Pana recenzji z jednym muszę się nie zgodzić. Opaska na oczach nie zmienia kobiety w „obiekt”. Ma inne zadanie. Jak u niewidomego ma wyostrzyć pozostałe zmysły: słuch (gdzie on, ona teraz jest, co bierze do ręki?) i dotyk. Wzmaga też poczucie braku kontroli nad sytuacją. Niektórych z nas to kręci 😉

    1. Szanowna Pani,
      ze wstydem przyznaję się do pożałowania godnej niekompetencji. Dla mnie kobieta z opaską na oczach to była dotąd wyłącznie Temida. Tezy o opasce i jej roli wziąłem z opracowań na temat Greya i praktyk S/M. Ale to się radykalnie zmieni. Zapowiedziałem już żonie, że teraz będzie paradowała po mieszkaniu w przepasce na oczach. Wyłącznie.

  4. Hm…a Pan będzie usuwał przed nią wszelkie meble i inne przeszkody? Oj, ta moja wyobraźnia, bardzo Państwa przepraszam, ale już to zobaczyłam 😉
    A nie chciałam podglądać. Naprawdę.
    Pozdrawiam wieczorową porą.

  5. A czy taka opaska wyostrza tez zmysly w samolocie? Bo az sie boje pomyslec, co robilo na pokladzie tych 150 Japonczykow z zaslonietymi oczami, kiedy wspolnie lecielismy do Tokio.

    1. A kto to wie, co się dzieje w głowie takiego Japończyka? I to pomnożonego przez 100? Gdyby Pan im pejczykiem koło ucha trzasnął i świństewka szeptał…
      Ale skoro się tego nie doczekali mniemam, że z nudów zwyczajnie posnęli.

  6. Cóż, pasażerowie mogą sobie zasłaniać, co chcą, byle pilot leciał bez opaski.
    Chociaż czasem i bez opaski taki potrafi się zagapić. Leci, leci, a tu nagle – brzoza!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *