Mason, który pisze mszę

„Noc, całą noc dzisiaj zdrowo padało”. A rano słońce. Podpoznańskie Morasko. Pół miasto, pół wieś.:

Miejsce pewnie mniej romantyczne dla tych, którzy przeczują tu zimę tak:

I tak:

Tych, co mieszkają w szałasach bliżej centrum, straż miejska pod przymusem odstawia do przytułków. Ale i tak uciekają do tych szałasów. Raz po raz słychać, że któryś zamarzł, zwłaszcza napity.
Wąska droga. Środkiem tylko czarny kot i ja. Ja i czarny kot. Żaden nie ustępuje. Czuję się jak Gary Cooper we „W samo południe”.:

Nagle w lesie – latarnia:

Nic dziwnego, dzielnica się wysferza. Kto by chciał mieszkać przy zgrzebnej Widłakowej, skoro może przy podniosłej Laurowej?:

A propos zimna: właśnie skończyłem odsłuch „Uciec z zimna” Johna LeCarre’go. Tam zimno to operacyjna robota szpiegowska. Każdy chciałby uciec, lecz żyć bez niej nie potrafi. Już tak dawno miałem z tym do czynienia. Czyta Lech Pijanowski dla niewidomych (rzadko się zdarza, by nie przekręcił obcego słowa), więc okładka nie płyty, lecz książki:

Facet żyje z pisania o szpiegach, agentach, ich szefach itd. Ale za każdym razem do znudzenia powtarza, że to paranoicy, bufony, przygłupy, uzależnieni hazardziści, pijacy. Ogólnie: tępaki. Ich szefowie to nudni biuraliści, przyspawani do swoich stołków. W porządku, ale ileż on z tego tematu wyciągnął!

3 przemyślenia nt. „Mason, który pisze mszę

  1. NIezły jest też film, z 1965 roku. Richard Burton w roli Aleca Leamassa. NRD wygląda jak Szwajcaria, garnitury w jodełkę, sala sądowa udekorowana rogami zwierząt. Wszyscy Niemcy mówią po angielsku oczywiście. Wikipedia informuje, że głównej bohaterce zmieniono imię z Liz na Nancy, żeby się publiczności nie kojarzyła z Liz Taylor, żoną Burtona.

  2. Podobno znowu mają to kręcić. Ale – moim zdaniem – to nie materiał na film. W każdym razie nie na film „szpiegowski”. Z LeCarre jak z Dostojewskim: lepiej wypada na papierze.

    1. Podobny problem jest z Lovecraftem. On kiedy wprowadzal kolejne bóstwo, pisał, że jest „nie do opisania”. I jak tu takiego ekranizować?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *