Masakra teksańską piłą mechaniczną / The Texas Chain Saw Massacre

 

Najbardziej znany “slasher”.

Fabułę poprzedza patetyczny wstęp o krótkim życiu, cierpieniu itd. mający zapewne przykryć fakt, iż film nie jest adresowany do nostalgików, ale do osób ciekawych gwałtownego upływu krwi.

Ułomny brat (na wózku) i opiekująca się nim siostra w trakcie wakacyjnego wyjazdu. Radio podaje wiadomości, z których wynika, że nagła i tragiczna śmierć, bezmyślne okrucieństwo to zjawiska stałe, powszechne, bynajmniej nie nadzwyczajne. Brzmi jak usprawiedliwianie się reżysera wobec widzów. Na zaś.

„Mądrości z Reader’s Digest”.

Tło: najzwyklejsza amerykańska prowincja.
Zwierzęta w rzeźni czekają na wyrok. Je szlachtuje się codziennie i nikt nie zwraca na to uwagi.
Nastolatki beztrosko brną w odludzie mimo ponawiających się ostrzeżeń, że to niebezpieczna okolica. Takie ostrzeżenia – żelazny repertuar horrorów. Bez atmosfery rzecz naprawdę straszna byłaby znacznie mniej straszna. Po prostu zostałaby odrzucona.
No i trafiają do odludnego domostwa, gdzie urzęduje jakiś maniak w masce, który oprawia ludzi jak zwierzęta w rzeźni. Z nim rodzinka.
Nastolatki są atakowane przez jakieś absurdalne, zamaskowane monstrum. Oczywiście, bez najmniejszego powodu. To jak śmierć od doniczki, która spadła z balkonu.
Końcowe, przedłużane w nieskończoność krzyki śmiertelnie przerażonej nastolatki to niewątpliwie prezent dla widza psychopatycznego.
No, i rzeźnicy nie zostali ukarani…

Masakra teksańską piłą mechaniczną / The Texas Chain Saw Massacre, reż Tobe Hopper, 1974 filmweb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *