Linie świadomości

Termometr pokazuje wprawdzie +10, ale witki wierzb od tego jeszcze nie zielenieją.:

W toalecie raz po raz plącze się jakaś książka. Najczęściej absurdalna, zgarnięta z jakiegoś bookcrossingu. Tym razem wynurzenia ministra Sokorskiego. Oczywiście stek kłamstw, idiotyzmów i bałamuctw. Ale tak rzewne, że trudno przerwać lekturę. Na przykład czytam: „Zmęczony obradami wyszedłem do parku. Była jesień. Liście mokły w trawie. Wrony zrywały się stadami. Pustą aleją gnał wiatr i do socjalizmu było daleko”. I dalej: „Bierut cenił i książki, i teatr. Nękało go jednak uczucie niedosytu, że tak wolno linie świadomości społecznej i wyobraźni twórców zbliżają się do siebie”.:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.