Kot jak w marcu

Było jak w marcu. Jakieś + 5, ziemia pachniała („Kiedy wiatr mokrej ziemi zapach niósł…”). Trochę za dużo sobie dałem po tych lasach – jak się idzie, to france nigdy się nie kończą. Tak od razu tego się nie czuje. Ale po pół godziny jak trzeba wejść na klatkę schodową… Z dwiema oponami w dłoni, bo zmiana na zimowe (a zapisywać trzeba się trzy dni naprzód).:

p1

Adam Hofman, były rzecznik PiS-u ma być felietonistą Gazety Polskiej (opublikował pierwszy felieton). Cóż, szykuje się zmiana kanonu lektur – także w sektorze felietonistów. Idą nowi i wypychają starych: Prusa, Słonimskiego, Kisiela, Passenta, Grońskiego…

W tygodniku Nie same przekłamania: „Małgorzata Terlikowska apeluje o zrobienie porządku ze sklepami z gadżetami erotycznymi na głównych ulicach miast. Szczególnie bolą wibratory na Jana Pawła II”.
Nie ona pierwsza! O zmianę nazwy ulicy Jana Pawła II albo o wyrugowanie stamtąd burdeli (bo jak?! Burdel na Jana Pawła II?!) apeluje od dawna ks. Natanek. I to bez porównania bardziej ekspresyjnie!
Drugie przekłamanie: „Ojciec prezydenta Dudy apeluje, aby modlić się o mądrość i siły dla jego syna. Modlitwy w sprawach beznadziejnych należy kierować do św. Rity”. W sprawach beznadziejnych do świętej Rity modli się za niewiasty. W sprawach beznadziejnych w odniesieniu do mężczyzn należy się modlić do św. Judy Tadeusza.
Dlatego słuchacze modlą się do tego świętego (pomaga w sprawach beznadziejnych, bo jako krewny Jezusa miał do niego największy „przystęp”) w związku z ojcem Tadeuszem, który rozwiązuje sprawy beznadziejne. Czyli – i to już ode mnie – jak w biednym kraju uruchomić bez żadnego kapitału rozgłośnię o ogólnopolskim zasięgu. Zadziałało? Zadziałało!

Iga Cembrzyńska wyznała tabloidom, że jest w nienajlepszej kondycji i że właściwie czeka na śmierć. Wszyscy czekamy – każdy na swoją, naturalnie (Hans Fallada: Każdy umiera w samotności). Ale – wszyscy czekamy mając w pamięci bezcenną sentencję, którą pani Iga wygłosiła w znanym serialu: „Nie należy oszukiwać brzydkich dziewcząt, Hans”.:

p2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *