Klawo jak cholera!

Na portalu dla Polonii o polskiej nominacji do Oscara i o wcześniejszych bojach na tym polu.:

A my tymczasem na Stroget’cie – głównym spacerniaku Kopenhagi. W Muzeum Sztuki Wspólczesnej czujemy się jak w domu. Do zwiedzania niektórych dzieł trzeba zdjąć buty, ale przecież i w domu je zdejmujemy. No i nareszcie wszystko na tej obcej ziemi staje się jasne, proste i zrozumiałe.:

Spóźniliśmy się na stateczek obwożący po kanałach, ale ponieważ niemiłosiernie duje, nawet za bardzo nie żałowaliśmy.:

Po drodze kilka kawek, bo spacer rozciągnął się na 7 godzin. Jedna z nich w ogromnej księgarni przy historycznym ratuszu.:

Odsłuchane w samochodzie. Zaczyna się jak regularny thriller, a potem rzecz wędruje w historię holocaustu w Wenecji. Poza tym, jak zwykle, mydło.:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.