Kapitan Sowa na tropie, Numer IB2968 (VIII)

 

Afera w sferach Motozbytu – tam była forsa.

Pomyłka co do sprawcy napadu, ponieważ pół Polski nosi takie same płaszcze z tworzywa i identyczne berety.

O milicji per „władza”. Tak mawiano w zaborze rosyjskim i w Warszawie to zostało. W Wielkopolsce policjant to nie była żadna „władza”, lecz zwykły urzędnik.

Pieprzem w oczy – proste i skuteczne. A kapitan Sowa jak cielę.

Naprawca lalek szykanowany przez Radę Klatki Schodowej.

Kapitan Sowa na tropie, Numer IB2968 (VIII),  reż. Stanisław Bareja, 1965

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.